Wpis z mikrobloga

  • 48
@djtartini1 ciekawi mnie jak dokładne jest to "lost my life savings". Jeżeli po prostu kupiła to w najgorszym przypadku jest teraz - 40%. Chyba że była na tyle ułomna żeby zagrać lewar. Wtedy rzeczywiście mogło wszystko przepaść
  • Odpowiedz
Chyba że była na tyle ułomna żeby zagrać lewar. Wtedy rzeczywiście mogło wszystko przepaść


@bibr: Zakładam, że striptizerka nie jest specjalistą giełdowym.( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@Filip3k91: Nie wierzę, że ktoś był na tyle głupi aby pożyczać kasę z banku aby kupić coiny xD

"Walutę", którą steruje się na twitterze ( ͡° ͜ʖ ͡°)

W ogóle ta mentalność kryptozjebów jest porażająca. W gruncie rzeczy bawią się w ruletkę, i to taką, której zasady ustalają na bieżąco inni na social mediach, gdzie można w krótkim okresie czasu dużo zarobić jak i dużo stracić.
  • Odpowiedz
To i tak by pękło a jak kupujesz w peaku to coś jest z tobą nje tak


@SzymonZ: Ja kupilem w peaku, jestem sporo do przodu, sporo kasy tez wyplacilem. No tak, ale wg ciebie cos ze mna jest nie tak...
  • Odpowiedz
@SzymonZ: Analiza wsteczna zawsze skuteczna. (ʘʘ)

Problem jest taki, że nigdy nie wiesz gdzie jest peak i nigdy nie masz pewności, czy wsiadając do rozpędzonego pociągu nie załapiesz się na zajebisty zysk czy sobie tego głupiego ryja nie rozwalisz. Oczywiście im bardziej rozpędzony pociag (duże już zanotowane wzrosty) tym większe prawdopodobieństwo opcji nr 2.

Ale co się stanie - nigdy nie wiesz
  • Odpowiedz