Aktywne Wpisy

Tamerlan +1077
Tego się k*rwa nie da skomentować inaczej niż XDDDDDDDDDDDDDDD #peretti #heheszki #humorobrazkowy #patologiazmiasta
źródło: XDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
Pobierz
Dorciqch +148
#ogrodnictwo jedna rabata postanowiła zrobić igrzyska śmierci xD niech wygra najlepszy. Zachęcam do typowania kto wygra. Nagrodą jest satysfakcja z dobrej znajomości siły chwastów xD
źródło: 1000046833
Pobierz




https://myanimelist.net/anime/34549/Ryuu_no_Haisha
The Dragon Dentist
Dragon Dentist to jeden z shortów z prezentowanych w kompilacjach młodych animatorów. Czasem co lepsze prezentowane tam tytuły wyróżniają się na tyle, że dostają większe adaptacje, chociażby Little Witch Academia czy Death Parade. Jakie było moje zdziwienie, gdy okazało się, że owi smoczy dentyści otrzymali adaptację 2x45min, a ja nic o tym nie wiedziałem.
Akcja ma świecie, w którym walczą dwie frakcje, jedna z nich ma ogromną przewagę, ponieważ dysponuje potężnym smokiem, który jest w stanie równać z ziemią całe armie. Najważniejszym elementem owego smoka są jego zęby, z których czerpie swą moc i w ogóle wyprawia rzeczy niestworzone. Jest to też jego najsłabszy punkt, albowiem bardzo łatwo ulegają zanieczyszczeniu - w dwojaki sposób. Raz, przez coś na wzór smoczej próchnicy, która jest dla niego zabójcza. Dwa, przez rzeczy które zniszczył, a nawet ludzi, których zabił. Zagłada, którą niesie, osadza mu się na zębach ( ͡° ͜ʖ ͡°) I tutaj do akcji wkraczają dentyści mieszkający w mieście zawieszonym pod smoczym brzuchem, dbający o higienę latającego kolosa, niczym ptaki wydziobujące robale ze szczeciny afrykańskiej świni. Ot, symbioza.
Oryginalny short to opowieść o zostaniu smoczym dentystą przez główną bohaterkę. Ta adaptacja ukazuje jej dalsze losy. Jest to delikatnie słodka i bardzo mocno gorzka historia, głównie o śmierci. Chodź początkowo niewiele na to wskazuje, jest brutalnie, krwawo i przygnębiająco.
Zdecydowanie czuć, że jest to rozwinięcie shorta, tytuł miejscami zachowuje się jakby mocno oszczędzał czas. Tempo jest szybkie, zdarzają się przeskoki, niektóre rzeczy sprawiają wrażenie niedostatecznie dobrze wytłumaczonych czy nakreślonych. Ale to nic. Zdecydowanie przymknąłem na to wszystko oko, albowiem oglądało mi się to świetnie. Tytuł cieszy przede wszystkim swoją innością i oryginalnością. Z przyjemnością śledziłem losy bohaterów. A w tle wielka wojna dążąca wprost do berserkowo/evangelionowskiej apokalipsy. No właśnie. Hideaki Anno, mówi to coś panu panie Ferdek? Tak się składa, że jest to tytuł spod skrzydeł twórcy Evangeliona. Myślę, że dla wielu ten fakt może solidną rekomendacją.
Warto się zainteresować, najlepiej zaczynając od shorta.