Wpis z mikrobloga

#sysadmin
#devops
#devopsiarz
#linux
#bash
#shell

Jak u siebie w robocie macie sposoby na przyspieszanie wykonywania niektórych procesów np. update paczek

myślałem żeby np za dnia puszczać yum makecache co powinno zredukować trochę czas wykonywania instalacji, czytałem także że można stuningować ssh
https://www.cyberciti.biz/faq/linux-unix-reuse-openssh-connection/
aby szybciej wykonywało komendy, w planach mam także zobaczyć i przetestować czy tam gdzie się da TCP na UDP. Co można jeszcze spróbować zrobić?
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@open-alpha: Teraz to Kubernetes i zarządzane przez dostawcę chmury serwery, więc problemu nie ma żadnego. :)

W ostatniej pracy, w ktorej sam zarządzałem systemami operacyjnymi to nie robiłem update. Miałem całą maszynerię do budowania obrazów systemu, jak chciałem coś zmienić to przebudowywałem obraz i robiłem deployment polegający na tworzeniu nowych maszyn wirtualnych z nowymi obrazami i usuwaniem starych.

Tak zupełnie na marginesie, to czemu chcesz to przyśpieszyć? Masz zrównoleglone wykonywanie
  • Odpowiedz
Miałem całą maszynerię do budowania obrazów systemu, jak chciałem coś zmienić to przebudowywałem obraz i robiłem deployment polegający na tworzeniu nowych maszyn wirtualnych z nowymi obrazami i usuwaniem starych.


@yggdrasil: w sensie packer + vagrant? czy coś innego?
  • Odpowiedz
@open-alpha: mam kilka propozycji:

- Rób częściej :) Sekurity się ucieszy i zajmie to duzo mniej czasu
- ściagaj paczki wcześniej, chyba każde distro pozwala na samo pobranie paczek bez instalacji
- paczki nie wymagające restartów serwisów i małe rób wcześniej, kiedyś debianowe umożliwiałty to z automatu nie wiem jak rpmy
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@open-alpha: jeśli chodzi o samo pobieranie paczek to zrobić własne repo w lokalnej sieci, które regularnie ściąga paczki? Najlepiej w ogóle ściągać te paczki na ten serwer raz na jakiś czas, żeby nie mieć sytuacji że rozjeżdżają się wersje paczek na dev, prod itp jeśli patchowanie jest np w odstępie miesiąca. Możesz pomyśleć o RH satellite do pełniejszej kontroli. Jeśli chodzi o samo wywoływanie patchowabia i rebooty to ansible z
  • Odpowiedz
Możesz pomyśleć o RH satellite do pełniejszej kontroli.


@shabangbinbash: mamy satke muszę poczytać.

Jeśli chodzi o samo wywoływanie patchowabia i rebooty to ansible z modułem reboot


@shabangbinbash: ansible na razie odpada ale z tym rebootem to myślałem przezniego w przyszłosci bo czasem się lubi HPSA zbugować i przy większej ilości 100+ serverów na raz lubi oszukać pare sztuk. I trzeba co pewien czas czeka puszczać na wszystkie czy
  • Odpowiedz
@open-alpha: możesz na czas patchowania auditd wyłączyć, mi pomagało, bo akurat klient zażyczył sobie monitorowanie tego xD

No i yumdownloaderem ściagnąć paczki na maszyny przed patchowaniem, do tego postawić repo w lokalnej sieci (albo przez RH Satellite lub Foreman, lub reposync i wystawić po http).
  • Odpowiedz