Wyliczenia zdolności są trochę absurdalne. Umowę kredytową na budowę domu podpisaliśmy 4 dni przed porodem i co ciekawe, zaawansowana ciąża nie obniża zdolności. Parę dni obsuwy albo wcześniejszy poród obniżyłby ją natomiast o parędziesiąt tysięcy.
@werfogd: No wiem, że wie bo mieli zaświadczenie z ZUSu. Kolejne i tak pyknąłem. Dlatego to jest bez sensu, że zdolność liczy się na dzień podpisania umowy, która z założenia będzie obowiązywała 30 lat i może się milion sytuacji wydarzyć po drodze. Teoretycznie bank mógłby wypowiedzieć umowę w przypadku obniżenia zdolności w trakcie obowiązywania kredytu.
@Michasz1991: Bank jest chroniony, zabierze ci wszystko jak nie dasz rady spłacić. Oni wiedzą, że ludzie biorący kredyt teraz będą go spłacać mimo wszystko, będą lepiej kombinować i na dodatek spłacą po 15-20 latach.
Ta zdolność 900k przy 12k netto to abstrakcja. Mając 2 dzieci przy takim kredycie to wydatki łącznie z kredytem przekroczą dochody. Zero oszczędności i życie od pierwszego do pierwszego. Nic tu ludzie nie tracą chyba, że z założenia dzieci nie chcą.
@Qullion: Taki kredyt to jedynie jak ktoś wie, że ma jakiś rozwojowy zawód typu lekarz i wiadomo, że zaraz zarobki wystrzelą w kosmos. Dla Mirka lepiej dać sobie spokój. Przecież tutaj to z 5500-6000 raty trzeba by bulić xDDD
Nie bardzo rozumiem zdziwienia, że jeśli ktoś ma wyższe koszty to przy takich samych dochodach ma niższą zdolność kredytową. Jedno wprost wynika z drugiego. I postawmy sprawę jasno: jeśli dla kogoś te 95k zdolności robi różnicę, to znaczy że i tak wybrał nieruchomość na którą go ostatecznie nie stać bo kredytuje się pod korek.
@sylwek2k: Mam już 3 z kolei kredyt hipoteczny i nikt nigdy nie wymagał odemnie PITu. Max czego chcieli w banku to wyciąg z konta na które wpływa pensja za ostatnie 6 miesięcy i zaświadczenie od pracodawcy o zarobkach.
@sylwek2k: Sam się zakiwales w tych bajkach, które na poczekaniu wymyślasz.
Pytalem ile razy okłamałeś bank i robiłeś te sztuczki - 0, czyli jesteś teoretykiem z wykopu i Twoje porady są gowno warte. Potem piszesz, ze ktoś nie musiał dawać pit, bo dal wyciąg z konta - gdzie sam piszesz, ze bez pit nie zweryfikuje dzieci, a sam wcześniej pisales, ze można ukryć dzieci składając 2 pity, o które potem nikt nie
@tybor87: teraz nie ma żadnych dopłat(no może poza umorzeniem części wkładu własnego przy narodzinach dziecka) i jakoś nie widzę żeby ceny spadały. Ceny mieszkać są ciągle w dużym stopniu zawyżone i nic nie robienie nie wpłynęło na spadek cen...
Co za s--------y, żeby tak formułować artykuł. Zakop za powielanie banksterskiej narracji. Banki powinny byc tak samo karane za takie kalkulacje tak samo jak za inne numery. Przecież to jest jawne i systemowe poniżanie rodzin.
Swoją drogą to ciekawe, mamy banki, których właścicielem de facto jest skarb państwa. Co za problem, żeby ludziom z dziećmi dawały kredyty na preferencyjnych warunkach (niższe oprocentowanie, niższa marża, niższe wymagania co do wkładu własnego). Wszyscy biadolą nad demografią, ale realnie coś zrobić to nie. xD
Co więcej, podwójny zysk tutaj będzie dla ludzi, bo banki komercyjne też będą musiały swoje oferty dostosować do rynku, gdzie spora część ludzi nie będzie ich
@alfka: przecież państwo ma na celu wyciągnąć od ciebie najwięcej jak się da, tak żebyś tylko przeżył do kolejnego miesiąca, więc o czym mówisz? xD W tym kartonie nie chodzi o rozwój, stabilność, bezpieczeństwo (szczególnie finansowe) tylko o to, żeby "służba" zwana rządem i ich ludzie się nachapali twoim kosztem i żeby jak najdłużej mogli chapać.
@alfka: taki logiczny postulat? W polsce? Przecież tutaj kredyt 2 procent dostają ci co akurat chca cos kupic jak deweloperom trzeba pomóc Kartonowym kraj
Nikt nic nie traci. Strata to jest jak masz 1000 PLN, a potem masz 500 PLN i nic w zamian za te 500 PLN różnicy. W przypadku rozważania wysokości kredytu masz wkład własny X przy zdolności A, wkład własny X przy zdolności B. Ta sama wartość X, brak straty.
Zdolność kredytowa jest po prostu rewelacyjna. Może wyjść, że nie stać Cię na kredyt, bo nie udźwigniesz raty 2 500 zł, bo musisz za 2 500 zł wynajmować mieszkanie ( ͡°͜ʖ͡°) Ale jak już Ci przydzielą to rata może pójść w pół roku o dodatkowe 1 500 zł do góry i już ich nie obchodzi skąd hajs weźmiesz.
@pwone: mi też rata wzrosła dwukrotnie, a inflacja zjadła tego trochę i w sumie sam nie wiem jak na tym wyjdę. Kredyt musisz wziąć na mieszkanie, ale nie oznacza to, że musisz go brać w danej kwocie i kupować coś co ktoś ci każe. Mieliśmy wybór kupiliśmy tańsze mieszkanie bo to jest ważniejsze, ale kosztem dojazdu. No i było to 5 lat temu.
Komentarze (215)
najlepsze
Teoretycznie bank mógłby wypowiedzieć umowę w przypadku obniżenia zdolności w trakcie obowiązywania kredytu.
Mając 2 dzieci przy takim kredycie to wydatki łącznie z kredytem przekroczą dochody. Zero oszczędności i życie od pierwszego do pierwszego.
Nic tu ludzie nie tracą chyba, że z założenia dzieci nie chcą.
500k zł przy takich zarobkach sobie można wziąć.
Pytalem ile razy okłamałeś bank i robiłeś te sztuczki - 0, czyli jesteś teoretykiem z wykopu i Twoje porady są gowno warte.
Potem piszesz, ze ktoś nie musiał dawać pit, bo dal wyciąg z konta - gdzie sam piszesz, ze bez pit nie zweryfikuje dzieci, a sam wcześniej pisales, ze można ukryć dzieci składając 2 pity, o które potem nikt nie
Banki powinny byc tak samo karane za takie kalkulacje tak samo jak za inne numery.
Przecież to jest jawne i systemowe poniżanie rodzin.
@0rdynus:
no, poniza... im masz mniej pieniedzy na zycie, tym masz mniejsza kwote zdolnosci
Co więcej, podwójny zysk tutaj będzie dla ludzi, bo banki komercyjne też będą musiały swoje oferty dostosować do rynku, gdzie spora część ludzi nie będzie ich
Kartonowym kraj
6000000 minus 5 PLN = 5999995PLN
Straciłem 5999995PLN
Rząd powinien mi to dofinansować.
https://www.google.com/amp/s/www.infor.pl/twoje-pieniadze/swiadczenia/7474432,zamiast-800-plus-jednorazowa-wyplata-350-000-zl-po-urodzeniu-drugiego-dziecka-czy-ta-nowa-propozycja-wejdzie-w-zycie.html.amp
@KrowkaAtomowka: Pół Afryki by się tu zjechało i jeszcze więcej luda z byłego ZSRR.
Kredyt musisz wziąć na mieszkanie, ale nie oznacza to, że musisz go brać w danej kwocie i kupować coś co ktoś ci każe.
Mieliśmy wybór kupiliśmy tańsze mieszkanie bo to jest ważniejsze, ale kosztem dojazdu. No i było to 5 lat temu.