Wpis z mikrobloga

#anime #animedyskusja

https://myanimelist.net/anime/326/Petshop_of_Horrors

Pet Shop of Horrors

Tytuł opowiada o właścicielu sklepu "ze zwierzętami", który sprzedaje ludziom przeróżne egzotyczne, a czasami i mityczne stwory. Fabuła każdego odcinka zawiera się w formule:

1. Zakup to spełnienie marzenia/zastąpienie starty.
2. Kontrakt i zasady jakich właściciel musi koniecznie przestrzegać.
3. Złamanie powyższych zasad.
4. Konsekwencje.

Rinse&repat.

A ponieważ konsekwencje to z reguły jakieś zgony, pewien policjant zaczyna węszyć wokół sklepu.

Generalnie są to takie przypowiastki o ludzkiej słabości, nawet ciekawe rzekłbym, z tym, że praktycznie nie da się tego oglądać. Niby to mają być jakieś parabole, ale treść jest bez żadnej obróbki prosto wsmarowywana widzowi w twarz, a wszelkie postacie istnieją tylko i wyłącznie jako narzędzie mające za zadanie bycie przykładem niewłaściwego postępowania. Poza tym pacing jest tak powolny, że miałem wrażenie, iż wręcz cofam się w czasie. Statyczne sceny, senna muzyka, postacie mówiące powoli i jakby od niechcenia, często robiące pauzy. Oryginalna ścieżka dźwiękowa równie beznadziejna jak dub.

Zdecydowanie strata czasu, tytuł raczej nie cierpi na jakieś potężne wady do których można by się przyczepić i na tym udowodnić jego słabość, raczej po prostu jest mierny po całości.
kinasato - #anime #animedyskusja 

https://myanimelist.net/anime/326/PetshopofHorro...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kinasato: Sorki za off-top, ale mogę prosić MALa? Skąd pomysł, żeby na tym śmiesznym portalu z obrazkami, opisywać anime poniżej 100k members na MALu? Skończyły Ci się popularniejszy rzeczy do oglądania?
  • Odpowiedz
@young_fifi: Na MALu mam taki sam nick. Nie kieruje się popularnością w wyborze tytułów do oglądania, a stare OVA ze śmietnika oglądam z ciekawości, bo od czasu do czasu trafia się coś fajnego.
  • Odpowiedz
@kinasato: W sumie jak interesują Cię stare OVA to dziwię się, że nie oglądałeś jeszcze FLCL (początek 2000, więc "stare"). Moim zdaniem, bardzo ciekawa, metaforyczna opowieść. Z 5 razy oglądałem i trochę inaczej podchodziłem przy każdym obejrzeniu.
Warto zobaczyć, choć wiele osób widzi tylko śmieszne roboty i nie ma w tym nic złego, bo z takim podejściem też można się dobrze bawić, bo jest tam chyba jeden z najlepszych OSTów
  • Odpowiedz
@young_fifi:

W sumie jak interesują Cię stare OVA to dziwię się, że nie oglądałeś jeszcze FLCL (początek 2000, więc "stare")


Nie no, to jest nówka sztuka nie śmigana. Stare w domyśle lata 80 i 90. Raczej mam na myśli produkcje z okresu bańki spekulacyjnej w Japonii, gdzie OVA miały spore budżety i były metodą na ucieczkę przed telewizyjną cenzurą.
A FLCL obejrzeć na pewno obejrzę, przecież nigdzie nie ucieka. Na
  • Odpowiedz