Aktywne Wpisy

dominowiak +113
#heheszki #kolej #ciekawostki
Z jedenej strony - wielkie WOW, bo to naprawdę byłoby coś niesamowitego, gdyby zrobić magleva na istniejącej infrastrukturze!
Z drugiej strony nie mogę się powstrzymać, żeby nie stwierdzić, że pod tą ładną obudową pewnie są schowane dwa żuki szczepione dupami XD
Z jedenej strony - wielkie WOW, bo to naprawdę byłoby coś niesamowitego, gdyby zrobić magleva na istniejącej infrastrukturze!
Z drugiej strony nie mogę się powstrzymać, żeby nie stwierdzić, że pod tą ładną obudową pewnie są schowane dwa żuki szczepione dupami XD
źródło: image
Pobierz
Hrabiadraczula +390





https://myanimelist.net/anime/326/Petshop_of_Horrors
Pet Shop of Horrors
Tytuł opowiada o właścicielu sklepu "ze zwierzętami", który sprzedaje ludziom przeróżne egzotyczne, a czasami i mityczne stwory. Fabuła każdego odcinka zawiera się w formule:
1. Zakup to spełnienie marzenia/zastąpienie starty.
2. Kontrakt i zasady jakich właściciel musi koniecznie przestrzegać.
3. Złamanie powyższych zasad.
4. Konsekwencje.
Rinse&repat.
A ponieważ konsekwencje to z reguły jakieś zgony, pewien policjant zaczyna węszyć wokół sklepu.
Generalnie są to takie przypowiastki o ludzkiej słabości, nawet ciekawe rzekłbym, z tym, że praktycznie nie da się tego oglądać. Niby to mają być jakieś parabole, ale treść jest bez żadnej obróbki prosto wsmarowywana widzowi w twarz, a wszelkie postacie istnieją tylko i wyłącznie jako narzędzie mające za zadanie bycie przykładem niewłaściwego postępowania. Poza tym pacing jest tak powolny, że miałem wrażenie, iż wręcz cofam się w czasie. Statyczne sceny, senna muzyka, postacie mówiące powoli i jakby od niechcenia, często robiące pauzy. Oryginalna ścieżka dźwiękowa równie beznadziejna jak dub.
Zdecydowanie strata czasu, tytuł raczej nie cierpi na jakieś potężne wady do których można by się przyczepić i na tym udowodnić jego słabość, raczej po prostu jest mierny po całości.
Warto zobaczyć, choć wiele osób widzi tylko śmieszne roboty i nie ma w tym nic złego, bo z takim podejściem też można się dobrze bawić, bo jest tam chyba jeden z najlepszych OSTów
Nie no, to jest nówka sztuka nie śmigana. Stare w domyśle lata 80 i 90. Raczej mam na myśli produkcje z okresu bańki spekulacyjnej w Japonii, gdzie OVA miały spore budżety i były metodą na ucieczkę przed telewizyjną cenzurą.
A FLCL obejrzeć na pewno obejrzę, przecież nigdzie nie ucieka. Na