Za największą wadę Królestwa dusz można by uznać nadmierny zapał, przez który wiele ciekawych elementów zostaje potraktowanych powierzchownie i bez uwagi, na jaką zdecydowanie zasłużyły. W oczy rzucały się jednak przede wszystkim redakcyjne potknięcia. W świecie mocno przesiąkniętym afrykańskim folklorem (kreacja świata była dogłębna i nawet miesiące, godziny i pory dnia dostały swoje własne nazewnictwo) klimat nieco psuje bohaterka wielokrotnie powtarzająca, że jest „outsiderką” czy powiewający w obozowisku szamanów „patchwork” kolorowych tkanin. Do tego jednej z postaci unosi się jabłko Adama, nie grdyka, a Rudjek w pewnym momencie spojrzał na swoją ukochaną szeroko otwartymi ustami. Recenzja książki Królestwo Dusz #ksiazki #ksiazka #czytajzwykopem #nerdheim
#sct #krakow ludziom którzy nie widzą problemu ani dyskryminacji w strefie czystego transportu i sprowadzają problem do sebka w starym dieslu szkoda cokolwiek tłumaczyć, widać że jest tam za mało komórek pojąć problem który ich nie dotyczy bezpośrednio
Za największą wadę Królestwa dusz można by uznać nadmierny zapał, przez który wiele ciekawych elementów zostaje potraktowanych powierzchownie i bez uwagi, na jaką zdecydowanie zasłużyły. W oczy rzucały się jednak przede wszystkim redakcyjne potknięcia. W świecie mocno przesiąkniętym afrykańskim folklorem (kreacja świata była dogłębna i nawet miesiące, godziny i pory dnia dostały swoje własne nazewnictwo) klimat nieco psuje bohaterka wielokrotnie powtarzająca, że jest „outsiderką” czy powiewający w obozowisku szamanów „patchwork” kolorowych tkanin. Do tego jednej z postaci unosi się jabłko Adama, nie grdyka, a Rudjek w pewnym momencie spojrzał na swoją ukochaną szeroko otwartymi ustami.
Recenzja książki Królestwo Dusz
#ksiazki #ksiazka #czytajzwykopem #nerdheim
źródło: comment_1606155724A3f7pZr3sLIR4i4ChvKzdQ.jpg
Pobierz