Wpis z mikrobloga

https://nerdheim.pl/post/recenzja-ksiazki-czarnoskrzydly/

McDonald zaoferował intrygujący świat i ciekawą mieszankę pomysłów, jednak warsztatowymi brakami odbiera nam sporą część zabawy. Pomysł na ciekawą historię tli się gdzieś w głębi Czarnoskrzydłego, ogromny potencjał czeka na wyciągnięcie ręki, a pojedyncze elementy podsycają apetyt. Wszystko to jednak traci na znaczeniu, bo przez gęsty mrok i klimat świata przedstawionego przedziera się biedna, wybrakowana i zagubiona fabuła, którą przygniatają nieciekawi bohaterowie oraz wątek miłosny pasujący do wszystkiego niczym drużyna niezrównoważonych najemników do Romea i Julii – niby brzmi to jak fajna mieszanka, ale potrzeba talentu i pomysłowości, aby sprawnie wszystko połączyć. McDonaldowi tej lekkości jeszcze brakuje. I chociaż autor poległ na tak wielu frontach, sięgnięcie po kontynuacje nie powinno wywoływać nocnych lęków i napadów paniki – w końcówce styl bowiem nabrał gładkości, a świat przedstawiony kusi niezależnie od całej reszty.
Recenzja książki Czarnoskrzydły
#nerdheim #ksiazki #ksiazka #czytajzwykopem
Nerdheim - https://nerdheim.pl/post/recenzja-ksiazki-czarnoskrzydly/

McDonald zaof...

źródło: comment_1603739080SLRujAFWBcvvpvEYLTjw7a.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach