Pędzę nocą do apteki, a tam nie ma żadnej apteki.

Pędzę nocą do całodobowej apteki w Płocku, a tam nie ma żadnej apteki. System wali się na naszych oczach.

- #
- #
- #
- #
- #
- 116
- Odpowiedz

Pędzę nocą do całodobowej apteki w Płocku, a tam nie ma żadnej apteki. System wali się na naszych oczach.

Komentarze (116)
najlepsze
źródło: 1000018778
PobierzCzyli Gmina dala ciała :)
@morm: I po kilku cyklach takich genialnych optymalizacji apteki w mniejszych miastach zaczną powoli znikać.
Faktem jest zaś, że technicy farmacji niewiele mogą i sensowny kasjer mógłby ich zastąpić, bo żaden rozsądny farmaceuta nie podpisze się pod lekiem zrobionym przez kogoś innego, a doradztwo w aptece i tak nie ma
Dużym podmiotom - a to przeciw nim skierowana jest ta ustawa - nigdy nie opłacało sie tam stawiać aptek.
Druga sprawa powiat zawsze może zapłacić aptece za dyzurowanie.. ale trzeba na to zabezpieczyć srodki.
Ja sie nie dziwię właściciela, że nie chcą dyżurować, bo to sie kompletnie nie opłaca.
Małe apteki upadały bo po drugiej stronie otwierały sie wielke sieci i apteka stawała sie nierentowana. I co robiły sieci? Skupowały je i często nawet nie otwierały ponownie. Bo i po co, wrzuca w koszta i zapłacą mniejszy podatek.
A pozniej weszła Ada i w teorii powstrzymała dalsza ekspansję sieci. W teorii bo dalej sa farmaceuci co pełnia rolę słupów na zakup aptek przez sieci