@mvcixk: sprzęt kosztuje, obróbka trwa godzinami, trzeba odpowiedniej wiedzy i doświadczenia do tego, do samego robienia zdjęć w kościele wymaga się specjalnego płatnego kursu. Za 500 zł to psucie rynku ale pewnie się jakiś amator znajdzie, sama fociłam nawet za darmo i to wcale nie jest takie łatwe a i presja duża, bo powtórek z ceremonii nie będzie( ͡° ͜ʖ ͡°)
@JorgNovartis: 33zl za godzine, 1/4 najnizszej wyplaty miesiecznej w 1 dzien jeszcze sie wódy napijesz i zjesz. wydasz tyle co na dojazd, fotografowie sie tak wysoko cenia ze 500 to malo jak za jebniecie paru zdjec?
@mvcixk: Tak, bo dobry fotograf kasuje kilka tysięcy za takie coś i ma klientów na minimum pół roku do przodu. @JorgNovartis: na miejscu młodych bym zrobił tak: info do gości - kto ma dobry aparat i lubi robić zdjęcia niech robi. Nie będzie fotografa, wiec zdjęcia gości, nawet ze smartfonów przesze przesyłać na adres pannamloda@gmail.com Kasa w kieszeni, a zdjęć pewnie tysiące ;)
@apee: taaa, a potem na każdym zdjęciu goście z telefonami w łapie. To jest jednak wyjątkowy dzień, i nie wyobrażam sobie nie mieć dobrej jakości zdjęć z takiego wydarzenia.
@dasistfubar: Tak, najlepiej Polaroidy - żeby zdjęcia były tak gówniane że jak ktoś będzie je oglądał to pomyśli że wesele było w latach osiemdziesiątych.
@LubiePaczki: dobre foty można wyrwać już od 2,5k ale standardem już jest 3,5k. To jest trochę jak z dziarami, chcesz mieć dobre dziary od popularnego dobrego fotografa to trzeba zapłacić. No ale wtedy raczej nie pożałujesz
@JorgNovartis: ja miałem ślub 2 tygodnie temu i nie miałem żadnego fotografa. Poza mamą panny młodej, której dzień wcześniej wytłumaczyliśmy jak się robi zdjęcia lustrzanką w trybie auto. Plus zebraliśmy zdjęcia od kilkorga gosci, które robiły je telefonami. Przy jakości aparatów we wspolczysnych telefonach wyszły bardzo fajnie. Pewnie wybiore z 10-15 zdjęć które wydrukuje do albumu, na ktory spojrzę pewnie z maks raz na rok. Musiało by mnie chyba p---------ć
nazywajcie mnie nierobem i leniem j-----m, ale chociaż mam teraz w końcu spoko robotę to zrozumiałam, że nigdy nie będę pogodzona z konceptem oddawania czterdziestu godzin swojego życia tygodniowo, nie ważne jak fajna będzie praca i płacą, to jest dosłownie rezygnacja z połowy życia i p------e że jako ludzkość się na to zgodziliśmy, jak mi się nie uda za 5 lat rozkręcić czegoś swojego co będzie realnie sprawiało mi radość i satysfakcję
otóż kochani. nie idę do pracy. wczoraj się schlałam lekko bo czeka mnie albo operacja albo jakaś igła. chodzi o kolano, ale to nic. muszę mieć rezonans na cito - na NFZ brak terminów, ubezpieczenie prywatne dalej szukam, prywatna wizyta od 750 zł w górę. XD smutki kolosalne mnie od wczoraj ogarniają.
Komentarz usunięty przez moderatora
@JorgNovartis: na miejscu młodych bym zrobił tak: info do gości - kto ma dobry aparat i lubi robić zdjęcia niech robi. Nie będzie fotografa, wiec zdjęcia gości, nawet ze smartfonów przesze przesyłać na adres pannamloda@gmail.com
Kasa w kieszeni, a zdjęć pewnie tysiące ;)
Komentarz usunięty przez autora
Komentarz usunięty przez autora
Komentarz usunięty przez autora
Komentarz usunięty przez autora
Musiało by mnie chyba p---------ć