Wpis z mikrobloga

https://nerdheim.pl/post/recenzja-filmu-projekt-monster/

Co tu dużo mówić. Bestia niszczy całe miasto i jak każdy potwór tych rozmiarów ma gdzieś dziedzictwo kulturowe Stanów Zjednoczonych. W swym dzikim szale zdążyła już dekapitować Statuę Wolności. Coś jednak podpowiada, że to wcale nie jest przypadkowy atak ani błąd Matki Natury, który nawiał z kojca. Coś tu śmierdzi. Nawet ucieczka w głąb metra nie pomoże, bo tam na ocalałych czekają pokraczne skorupiaki – mordercze robactwo, które wypadło Dużemu spod ogona, aby upewnić się, że dzieło zniszczenia dosięgnie każdego. My natomiast możemy oglądać to wszystko, siedząc w pierwszych rzędach. Nie z perspektywy bełkotliwych naukowców, którzy zawsze mają plan, czy napakowanego samotnego wilka, ale w towarzystwie zupełnie zwykłych ludzi, których napędza miłość i przyjaźń.
Recenzja filmu Projekt: Monster
#film #filmy #filmnawieczor #ogladajzwykopem #nerdheim
źródło: comment_15983478096RjU6Mt0yxGVqiLN2D5rCO.jpg