Wpis z mikrobloga

@Migfirefox: Ja dziś pół dnia przy autach spędziłem. Wpierw przypomniało mi się, że w swoim już dawno oleju nie zmieniałem, to zaprowadziłem na warsztat. Potem autem kobity do następnego mechaniora z klockami, potem po swoje pojechałem autem matki, żeby je też zostawić na poranną wymianę amorów z przodu. Rowerem za wiele nie pojeździłem dzisiaj. Tyle co na pocztę..
  • Odpowiedz
@Migfirefox: Heh, wczoraj z wiatrem prosto w mordę 28 trzymałem kilkanaście kilometrów, towarzystwo z tyłu lekko wymiękało.;) A jechał z nami 14letni siostrzeniec mojej Aśki. Na coli w pizzerii po zakończonym maratonie stwierdził, że niekoniecznie chce z nami jeździć :p Choć nie powiem, całą drogę z tyłu nie został, trzymał twardo tempo.
  • Odpowiedz
@killerpizza: Będą z niego ludzie. Ja latałem bardziej po lasach, ale asfalt też był. Nawet gościa na przerobionym MTB na motorower spotkałem. Gość napakowany jak PKS do Lichenia i pod nim MTB@26" z silnikiem 49cm^3(chyba). Ale i tak go wyprzedziłem :D
  • Odpowiedz