Wpis z mikrobloga

via Wykop Mobilny (Android)
  • 42
@Matrioszkawkieszeni: Po mojej rodzinie krąży historia że jak miałem 3-4 lata na mordzie mi wywaliło opryszczkę od oblizywania się wietrze. Lekiem na to okazało się wypicie kieliszka wódki którego wziąłem ze stołu urodzinowego ojca gdy nikt nie patrzył i jebnięcie go na raz bez popity. Zasnąłem wtedy pod stołem prawdopodobnie n------y a moi rodzice zbierali pochwały jaki to jak grzeczny i cichy.
  • Odpowiedz
@Matrioszkawkieszeni: w święta albo na Sylwestra, tzn od wielkiego dzwonu mogliśmy wziąć kieliszki do szampana i pić z nich oranżadę, jak państwo. Ale to był luksus, w tv Disney, pod ręką słodycze, bo ojciec przywiózł Rafaello albo kit katy i fury czekolad z RFNu i te bąbelki w kieliszkach :)
  • Odpowiedz