Wpis z mikrobloga

@Crassus: taaa, bo to taki porządny gościu jest xD. Nigdy nie liczył się tam "Team Spirit", tylko wyniki. Kierowcy byli tylko zwykłymi pracownikami. Pracownicy zawsze byli tyrani. Senna przygodę z tym zespołem przypłacił życiem. Tfu na Williamsa.
  • Odpowiedz
@mckarmi: znaczy nigdy nie mówiłem że Frank był święty. W F1 nikt nie jest święty. Ale oglądając dokumenty o nim, nabrałem do niego ogromnego szacunku, bo jednak zbudował swoje imperium w f1 ciężką pracą i poświęceniem. Ale gościu teraz jest tylko niewinnym dziadkiem, który patrzy jak dzieło jego życia upada, to jednak jest trochę smutne.
  • Odpowiedz