Wpis z mikrobloga

@nomadicgoogler:
- smartfon się sprawdza tylko przy krótkich wypadach - 2-4h SOT + GPS oznacza, że musisz kombinować z power bankami
- czytelność ekranów smartfonów na zewnątrz jest mocno dyskusyjna
- jak się wyglebisz na odludziu to spora szansa, że twój cenny telefon poleci w kamienie :) Komputerki rowerowe są bardziej zwarte, lekkie i mają gleby wliczone w konstrukcje.
- prosta obsługa - wciskasz start/stop i samo się wrzuca na "stravę". Ile razy
  • Odpowiedz
@u8t3io3p: nie potwierdzam. Bolt mi wytrzymywał koło 12h, 830 na razie tylko 2 dłuższe wypady zrobiłem i przy 5h schodziło z 30-40%. Ale wolę mieć nawet te 8h na liczniku, niż zajechać telefon w połowę tego i nie mieć możliwości uratowania sobie tyłka w razie W.
  • Odpowiedz
@u8t3io3p: dobra, nie mam pytań - ja jak do 100 dokręcę to mi się odechciewa, takie 300 - najs.

Swoją droga to miałem Edge 520 i też miał spoko baterię, ale po 2 latach tak na 5h z nawigacją wystarczała.

Widziałem też trochę poradników, chociażby Tobias z Rides of Japan wycisnął z 20h+, ale z tego co pamiętam powyłączał wszystkie czujniki, podświetlenie i odłączył też telefon od komputerka.
  • Odpowiedz
@panato: pewnie ,ze da sie wylaczyc licznik, ktory bedzie cie informowal tylko o zjechaniu z trasy(to tez mozesz wylaczyc) badz gdzie skrecic, dla mnie to nie frajda, lubie patrzec na licznik predkosc ile km przejechalem itd. ja mam edge explore
  • Odpowiedz