@cytrynowyzabujca: No tak to zrozumiałem że ludzie zbyt często gapią się w ekran smartfona, a powinni w książki.Jakby to tylko one zawierały wartościową wiedzę, a już np. artykuły, podcasty czy audiobooki ze smartfona -już nie.
@Paczek_w_masle: domyslam się, ze niektórzy stosuja 'beletrystyka' zamiennie z 'słabo napisana nieambitna ksiazka'.
Albo ksiazka jest wartosciowa albo nie. Doyle ze swoim Holmes'em czy nawet klasyki romansideł z literatury poludniowoamerykanskiej, wsrod nich sa dziela epokowe. Mysle ze nawet taka Agata Christie to dobra pisarka. Nie jest tak ze mozna przez gatunek ocenic na ile wartosciowe sa ksiazki.
To zly tok myslenia. Nie chodzi o to, ze ksiazki dzialaja jak slownik
@tak_ze_ten: Czytanie literatury pieknej jest bezwartościowe bo...? Rozumiem ze tylko faktografia ma juz wartosc dla niektórych. Myslę ze takie podejście, to też spory objaw upadku kultury czytania, czy w ogóle obycia ze sztuka, literaturą.
@Humbaq: No właśnie są badania na pozytywne wpływy gier, badania na pozytywne wpływy filmów. Więc ciężko mówić o wyższości jednego medium nad drugim, do tego zmierzam, czytanie nie jest w żaden sposób z natury lepsze od innych tego typu rozrywek.
Czytanie literatury pieknej jest bezwartościowe bo...?
@Humbaq: nie napisałem, że jest bezwartościowe, odniosłem się tylko do wypowiedzi mireczka wyżej. Ani mi w głowie deprecjonowanie znaczenia kultury wysokiej, niemniej dostrzegam dość powszechne zjawisko snobowania się - "czytam, więc jestem lepszy" - a przy tym często mam wrażenie, że osoba, która takie podejście przejawia, z klasyką światowej literatury miała ostatnio styczność, czytając (albo i nie) lektury szkolne :P (zaś jej czytanie książek
@Humbaq: Jest taką samą rozrywką jak oglądanie filmów, czytanie komiksów czy granie w gry. Chodzi o opozycję do przesadnego wynoszenia książek na piedestał ponad inne media, kiedy tak naprawdę liczy się treść i przekazane wartości.
@ChadimusPrzegrywus: Nie masz racji, sa dziesiatki badan wskazujacych na wplyw czytania na inteligencje, poprawe koncentracji, rozwoj sprawnosci jezykowej, utrwalenie przyswojonej wiedzy, pamiec, stymulowanie do rozwoju komorkowego w mozgu itp.
Zgodze sie, ze sa ksiazki, ktore tak jak mowisz moga byc taka sama rozrywka jak komiks czy gra. Nadal jednak sposob przyswojenia tej rozrywki korzystniej odbija się na Twojej glowie.
I nie chce stwierdzac, ktore medium jest najlepsze, bo wiem ze
@Polasz: Zajebiście się czyta w komunikacji miejskiej - ścisk tłok, można się skupić na lekturze, szczególnie gdy nie znajdziemy miejsca siedzącego xDDDD
@ChadimusPrzegrywus: Tylko ze jezeli chodzi o gry to w badaniach wskazuje sie prawie tylko na poprawe czasu reakcji, polaczenia oko-reka. Czasami myslenie przestrzenne. Nie ma tu az tak duzo do zachwytu. A jezeli chodzi o filmy to szczerze w ogole nie spotkalem sie z jakims wyrozniajacym je dzialaniem na nasz mozg. To po prostu obrazy, ktore dla naszej percepcji nie roznia sie tak duzo od tego co doswiadczamy na ogol
I nadszedł 159 dzień mojej podróży. Nigdy nie sądziłem, że ten trekking zajmie mi aż tyle czasu( zakończenie planowałem na początek września xd) i będzie tak ciężki a zarazem relaksujący. Właśnie wracam do Rainy Pass i rozpoczynam ostatni etap mojej wędrówki. Do celu pozostały już tylko około 64 mile! Przeczekałem najgorszą pogodę w Omak, więc jest spora szansa, że już za kilka dni dotrę do granicy z Kanadą. W tej chwili na
#gielda debile potrafią pytać ai o każdą bzdura natomiast jak trzeba zainwestować swoje ciężko zarobione pieniądze to po co na co? My kupili a teraz spada
Albo ksiazka jest wartosciowa albo nie. Doyle ze swoim Holmes'em czy nawet klasyki romansideł z literatury poludniowoamerykanskiej, wsrod nich sa dziela epokowe. Mysle ze nawet taka Agata Christie to dobra pisarka. Nie jest tak ze mozna przez gatunek ocenic na ile wartosciowe sa ksiazki.
To zly tok myslenia. Nie chodzi o to, ze ksiazki dzialaja jak slownik
@Humbaq: nie napisałem, że jest bezwartościowe, odniosłem się tylko do wypowiedzi mireczka wyżej. Ani mi w głowie deprecjonowanie znaczenia kultury wysokiej, niemniej dostrzegam dość powszechne zjawisko snobowania się - "czytam, więc jestem lepszy" - a przy tym często mam wrażenie, że osoba, która takie podejście przejawia, z klasyką światowej literatury miała ostatnio styczność, czytając (albo i nie) lektury szkolne :P (zaś jej czytanie książek
Zgodze sie, ze sa ksiazki, ktore tak jak mowisz moga byc taka sama rozrywka jak komiks czy gra. Nadal jednak sposob przyswojenia tej rozrywki korzystniej odbija się na Twojej glowie.
I nie chce stwierdzac, ktore medium jest najlepsze, bo wiem ze
Komentarz usunięty przez autora