Wpis z mikrobloga

@janushek: ale to by bylo zajebiste. Wchodzisz do kina, sadowisz się i na początek pokazują ci reklamy z gazetek. Potem zaczyna się książka, taka wielka animacja otwieranych stron. I potem co chwila przeskakuje strona, a z sali słychać jak janusze krzyczą, że nie doczytali i czy można cofnąć.

  • Odpowiedz
  • 2
@Dare polecam Człowieka Śmiechu, co prawda jest osadzony w zupełnie innych realiach, ale główna postać była inspiracją do stworzenia postaci Jokera.
  • Odpowiedz
@McRancor: To do górnego obrazka, miałem na myśli ten poniżej. Swoją drogą też opadają mi ręce jak widzę postawę, że samo czytanie książek jest wyznacznikiem czyjegoś intelektu. Osobiście sięgam po książki relatywnie rzadko, wolę zdecydowanie audiobooki albo gry/filmy/seriale. Wynika to z tego, że w mojej pracy jednym z obowiązków jest czytanie/pisanie w dużej ilości i jeśli mam być odbiorcą kultury, to wolę żeby jej treść była dostarczona w inny sposób
  • Odpowiedz