Wpis z mikrobloga

@Michael_Scott: już nie przesadzaj. Robotnik miał zagwarantowaną naukę czytania i pisania, pracę, szanse awansu społecznego większe niż przed wojną. Jego dzieci mogły zdać maturę i iść na bezpłatne studia... A wnuki nawet udzielać się na wykopie.
Tych pokrzywdzonych był pewnie promil w stosunku do tych, którzy robili swoje i nie udzielali się na ulicach...
  • Odpowiedz
@Nieszkodnik: I dzięki temu promilowi masz wolny demokratyczny kraj. To ze większość Polaków na dupie siedziała jak grupa odważnych poszła walczyć o nasza wolność to niestety durna cecha tego narodu.
  • Odpowiedz
jaki kłamliwy? może mi powiesz, ze ścieżki zdrowia, stan wojenny i pacyfikacja w kopalni wujek to miejskie legendy


@Michael_Scott: nie, to nie legendy. Ale, no właśnie jest ale - ilu z kilkunastu milionów robotników doświadczyło ścieżek zdrowia i pacyfikację? Tysiąc? Pięć tysięcy? Dziesieć?

No i pamiętaj, że w konsekwencji ich działań rządzi PiS...
  • Odpowiedz
Nieważne ilu ludziom, nieważne komu, ale sie działy i ludzie wzdychający do tamtych czasów to p---b


@Michael_Scott: ważne, wbrew pozorom. Większość żyła wtedy swoim życiem, potępiała warchołów i wichrzycieli. Tak jak dzisiaj, chcieli spokojnej egzystencji na w miarę przyzwoitym poziomie. Założę się, że pokrzywdzonych reformą np. PGRów było duużo więcej niż pokrzywdzonych przez ścieżki zdrowia...
  • Odpowiedz