Wpis z mikrobloga

@posuck w podstawówce uwielbiałem wf. Piłka halowa, kosz, skoki w dal etc. To była moja ulubiona lekcja. Jak poszedłem do gimnazjum to do końca liceum graliśmy niemal tylko w siatkę. Pierwszy raz grałem w nią w gimnazjum właśnie i juz do końca byłem w nią beznadziejny. W klasie miałem osoby które grały w młodzieżówkach jakiś klubów czy coś i każdy mecz traktowały właśnie super poważnie. Za każdym razem mieli pretensje jak
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 3
@AGS__K: No szkoda, że jak próbowałem dać z siebie wszystko to i tak albo szydera albo jęczenie, że przegrywamy. A wybór był taki, że na prawie każdym wfie graliśmy albo w piłkę nożną albo siatkówkę. Po paru razach naprawdę się człowiekowi odechciewa, bo nieważne czy się stara czy nie, wynik i reakcje takie same, więc po co się przemęczać. Swoim p----------m jeszcze bardziej ludzi zniechęcasz, więc jeśli Ci się nie
  • Odpowiedz
  • 2
@posuck ale jakby z tymi grubasami w LOLa zagrać, o-----c coś głupiego i zmarnować im grę, bo mi się nie chce klikać to by szału dostali.
  • Odpowiedz
@Mruvek: bo taka jest prawda. jak ktos nie radzi sobie w swiecie rzeczywistym to ucieka w wirtualny. pamietajcie grubasy przegrywy ze trolle i afki to kara za te gry w pilke w ktorych wam sie nie chcialo grac
  • Odpowiedz
@tomislawniepelka: No właśnie, wf w szkole nie powinien polegać tylko na rywalizacji, ale na rozwijaniu swojej fizyczności. Znaczy to też jest ważne, ale jak jesteś sportowcem wymiataczem to te lekcje już i tak mało co dają. Co to ma do rzeczy, czy by mnie pokonali, czy nie? Szybka nie jestem, ale potrafię biec długo bez zmęczenia. A jest multum innych rzeczy do robienia na wfie. Można wykonywać zestawy ćwiczeń cardio/siłowych,
  • Odpowiedz