Wpis z mikrobloga

@szkorbutny: niestety jest to częsty problem wśród świeżo upieczonych mam. Cieszę się, ze depresja poporodowa przestaje być tematem tabu, to bardzo ważne żeby pomóc kobiecie w odpowiednim momencie. Mojej znajomej niestety nikt nie pomógł na czas i osierocila dziecko. Obserwujcie swoje zony/partnerki, rozmawiajcie!
  • Odpowiedz
@dobrzecisiewydaje: po porodzie prawie wszystkie mogą być wycieńczone, babom ze wsi łatwiej niż księżniczkom z miasta
https://dziennikpolski24.pl/wielka-zmiana-polskie-kobiety-juz-nie-umieraja-przy-porodzie/ar/10482329
Tak więc w wyniku aborcji umiera w Polsce mniej więcej tyle samo kobiet co w wyniku porodu, skoro aborcja w Polsce jest zakazana to może nawet więcej kobiet umierać bo warunki mogą być gorsze
Jednakże warto zauważyć że podczas porodu rodzą się dzieci więc w praktyce bilans śmiertelności jest ujemny i przybywa nadspodziewanie
szkorbutny - @dobrzecisiewydaje: po porodzie prawie wszystkie mogą być wycieńczone, b...
  • Odpowiedz
@szkorbutny: jakim cudem z depresji poporodowej doszliśmy do umieralności w trakcie porodu czy aborcji(!). I stwierdzenia, ze po porodzie wszystkie kobiety mogą być (dzieki Bogu, że mają do tego prawo) wycieńczone? Powiedz, że trolujesz to pośmieje się razem z tobą.
  • Odpowiedz
@szkorbutny:
Trzeci komentarz pod tym znaleziskiem:

Ten sąd nie zajmował się w ogóle kwestią kary (prokuratura nie wniosła aktu oskarżenia) ani zadośćuczynienia od sprawcy. Tu chodziło tylko o odszkodowanie przyznawane przez ZUS z tytułu wypadków przy pracy. ZUS odmówił poszkodowanej wypłacenia tego świadczenia, a ona odwołała się do sądu i wygrała. A odszkodowanie było niskie, bo ustawa dość sztywno określa sposób jego obliczania.

Chłopie nie błaznuj xD.
  • Odpowiedz
@elpoliko: Wiele złego wyrządzamy same sobie. Nikt tak nie oceni matki jak druga matka niestety. I ta presja bycia herosem i idealnym rodzicem doprowadza niektóre kobiety do wyczerpania psychicznego. Zaczyna się czasem już w szpitalu - od pierworódek wymaga się żeby umiały nakarmić, przewinąć, prawidłowo podnieść. Na szczęście wiele kobiet zaczyna być w końcu szczerych, mówi się otwarcie, że macierzyństwo to nie lukier i jednorożce. Ja przed porodem kazałam mężowi
  • Odpowiedz