Wpis z mikrobloga

  • 41
@Sqbfd szczerze pisząc to tacy po pierwszej klasie w zawodówce odpadali. Mam w bloku patusa który 3 lata w gimbazie siedział i na tym skończył edukację
  • Odpowiedz
@rales: @Lardor: Do mojej klasy w 6 klasie podstawówki trafił taki co 4 kible z rzędu miał. Lekcja matematyki i nauczycielka brała każdego do tablicy. On oczywiście nic nie umiał to się chował pod ławką jak miała być jego kolej. No więc chowa się i ma taką grę starą z tetrisem czy czymś podobnym i zapomniał wyłączyć dźwięku xD. Nauczycielka to była największa kosa w szkole więc krzyk
  • Odpowiedz
@rales: Ty się śmiejesz a kiedyś specjalnie u nas założyli posterunek policji bo kradli w okolicy auta na potęgę i nie tylko auta. Ten "kolega" miał też 2 czy 3 braci. No i jakiś czas po tym jak powstał posterunek to zaparkował któryś dzielnicowy przed nim. Z------i mu wszystkie 4 koła w biały dzień a auto zostało na cegłach. Wszyscy wiedzieli kto to zrobił, łącznie z policją, no ale dowodów
  • Odpowiedz
@Chyzwarr: Pamiętaj, że była 3-4 lata starsza(3x-4x kibel). A w jakim wieku zaczęła dawać to nie wiem, ale pamiętam, że kiedyś dawała komuś na naszych lokalnych bunkrach. z 30 osób to oglądało z takiej górki xD. Teraz wiem, że ma kilka dzieciaków z czego na 100% trójkę z trzema innymi kolesiami i jest chyba po ślubie.

Już nie wspominając o tym, że kilka lat później do moich rąk trafiło jej
  • Odpowiedz
@biliard: Zależy po której zawodówce. Jeśli ktoś po zawodówce złapie fach w typowej mechanice czy elektryce, to może kosić ładny pieniądz. Cała reszta pokroju fryzjerów i sprzedawców zaniża płace. Ba, jak mi przegrzewał się kontakt, to elektrykowi zapłaciłem za 30 minut roboty 50 złotych (materiały dostarczyłem własne, to o co on poprosił), a to był jeden z tych co niby wpadł do mnie pomiędzy zleceniami, bo znalazł wolną chwilę.
  • Odpowiedz
@Tatiagla: Niestety, ale osoby z wykształceniem zasadniczym najrzadziej otwierają własne interesy, zarazem są najmniej konkurencyjni oraz najmniej innowacyjni (wiecej: PARP.gov.pl). Nic więc dziwego, że częściej siedzą na bezrobociu (czy to wymuszonym czy dobrowolnym).
Oczywiście każdy ma swoją ścieżkę, ale świadomy wybór drogi pod górkę nie uznałbym za rozsądny. Dlatego gdy ktoś ma choćby znikome ambicje, to lepiej zrobi inwestując w edukację. Takie są fakty.
  • Odpowiedz
@biliard: jednakże fakt inwestowania w edukację nie jest zależny od studiów które ktoś ukończy. I tak osoba po zawodowe, która skupi się na certyfikatwch związanych z prądem będzie chętniej brana jak student studiów ścisłych bez tych potrzebnych papierów. Osobiście uważam, że małe zainteresowanie własnym biznesem jest spowodowane nalecialosciami z komunistycznego systemu, gdzie wyżej stawiano pracę na etacie jak własną działalność. Nawet obecnie u wykształconych dorosłych po 50 często jest ciężko
  • Odpowiedz