Wpis z mikrobloga

@Nizax: dla mnie zawsze w serduszku najważniejszy jest Pubg, za realizm, surowość i poziom trudności, który nie wybacza błędów - przez to jest tak ekscytujące. Ale na luźne granko Apex wydaje mi się spoko, zawsze gardziłem Fortnitem (gównie z uwagi na firmę która go stworzyła, znana z kopiowania każdego możliwego pomysłu na grę, nie tylko battleroyale ale również Overwatcha, DarkSouls oraz szerego mobilnych)
  • Odpowiedz
@bajeron: no ja tak samo w nienawiści do fortnite wychowany. PUBG też mi się podobał ale nie miałem za dużo czasu na to + szkoda kasy na grę w którą będzie się grać raz na ruski miesiąc :P
  • Odpowiedz
@Nizax: a to w ja z kolei w Pubga gram często i nawet ciesze się że gra jest płatna, bo to jest zawsze fajne sitko przeciwko dzieciakom ( ͡° ͜ʖ ͡°) jeśli dobierze czasem kogoś losowego do teamu to w 95% przypadków słyszysz normalny głos po mutacji
  • Odpowiedz
@PenkajoncaStulejka co kto lubi xD Pubg daje ten real feel, bronie są kopiami z realnego arsenału. Kiedy mieli wprowadzić te "udogodnienia" jak oznaczanie przedmiotów w Pubg to community ich wyśmiało, że to zabije grę.
Jak dla mnie Apex wcale nie zjada Pubg, to dwie różnie gry. Oglądanie Pubga może być nudne, ale dla kogoś kto gra - to przyspieszone bicie serca i nasłuchiwanie każdego szmeru to coś fantastycznego.
W Apex nie
  • Odpowiedz