Wpis z mikrobloga

@Doman_60: Miejsce stojące niweczy dla mnie sens komunikacji miejskiej, bo komunikacja miejska ma dla mnie sens dlatego, że nie muszę prowadzić samochodu, więc mogę ten czas inaczej zagospodarować, czytając ksiażkę. Na stojąco się źle czyta.
  • Odpowiedz
@Jowanka: też racja
Ale szczerze mówiąc nie przeszkadza mi że nie mam wystarczająco miejsca jeśli płacę zaledwie 1,8 zł. Taka cena nadal jest dla mnie akceptowalna jak za dostarczaną usługę. Zawsze też mogę usiąść od przejścia i wtedy też nie ma zbyt dużego problemu.
  • Odpowiedz
@Doman_60: Zależy gdzie jeździsz. Jak mieszkałam w Warszawie to z jednego mieszkania miałam blisko do pracy ale 40 minut na uczelnię, a jak się przeprowadziłam to blisko do uczelni ale godzinę do pracy. Jakbym miała 40 minut stać w autobusie zatłoczonym codziennie, to bym się wkurzyła chyba, na szczęście wsiadałam na pętli i miejsca były. Pod pracą miałam już miejsce parkingowe no bo miałam służbowy samochód.
  • Odpowiedz
@Altru: Jestem facetem, nie jestem feministką i manspreading mnie wyjątkowo irytuje. Nie mam ochoty zwracać komuś uwagi i wchodzić w potencjalną sprzeczkę, oczekuję po prostu, że druga osoba uszanuje moją przestrzeń osobistą i pozwoli mi siedzieć w komforcie.

Ludzie otyli, szczególnie starsi to inny problem - też irytujący, ale mają oni mniejszy wpływ na ograniczenie swoich gabarytów -łatwiej jest chyba złączyć nogi, czyż nie?
  • Odpowiedz