Wpis z mikrobloga

@Kubeusz89: Mieszkańcy musieli raz w roku poświęcić kogoś w ofierze, aby reszta mogła przetrwać, w Krypcie powstały wrogie stronnictwa, które w końcu powybijały się nawzajem.
Dramat polegał na tym, że ci, którym udało się przetrwać odkryli, że ofiara nie była potrzebna i mieszkańcy nie zostaliby uwięzieni w krypcie pozbawieni wody i prądy. Gdyby tylko postawili się postawili...
@Kubeusz89 @arkan997: Jak mnie pamięć nie myli, warto dodać sytuację żony ówczesnego Nadzorcy i ofiary zarazem, która była gwałcona przez członków Rady, tylko po to by ratować męża. To dopełnia obrazu tej Krypty, zbyt obrzydliwa. I właściwie, po raz pierwszy cieszyłem się (po odkryciu historii) z zagłady tej Krypty.