Szpital w Bydgoszczy bez interny, poszło o wynagrodzenia

Jak wyjaśnił, do końca lipca placówka liczyła na pozytywny rezultat prowadzonych w ostatnim czasie rozmów z dotychczasową kadrą lekarską, dotyczących m.in. warunków finansowych. Wskazał przy tym, że nie osiągnięto porozumienia.

- #
- #
- #
- 61
- Odpowiedz





Komentarze (61)
najlepsze
Utrata PWZ jak najbardziej - zresztą to już troszkę jest (u nich to jest bodajże dziesiątka, artykuł dziesiąty ustawy o zawodzie lekarza, choć dam przykład podobny z analizy medycznej - jak nie pracujesz kilka - a precyzyjniej pięć z ostatnich sześciu - lat w szpitalu (np. pójdziesz do IT) i chciałbyś wrócić, to musisz zgłosić się do KIDL (Krajowa Izba Diagnostów Laboratoryjnych) i przejść
źródło: ch
Pobierz@zychtomasz: a później w warunkach niedoborów wszystkiego (od kadry po możliwości diagnostyczne) pozew na miliony i prokurator ... jaki wy niski poziom prezentujecie to aż przerażające.
A Pan Doktor Kasprzyk jest najlepszym przykładem na to, że po prywatnej medycynie można osiągnąć BARDZO wiele - zostać szefem SOR i samodzielnie wykonywać skomplikowane procedury szybciej niż zakłada to program specjalizacji.
Co
Nie, k---a, nie żartuję sobie, ani nie kpię. Społeczeństwo starzeje się. Jest coraz więcej starszych osób do opieki. Oddziały internistyczne już teraz zaczynają przypominać ZOL-e i paliatywy. Same leżaki, trzeciej kategorii. Leżą całymi tygodniami, bo rodzina nie chce takich do domu. A tu Bydgoszcz sobie zamyka oddział. Wiem, że poszło o kasę, ale do cholery, ościenne
To pieprzenie o nagłych "trudnych warunkach" to parasol ochronny. Nagle im się warunki pracy pogorszyły. Wcześniej jakoś było okej.
Trzeba krecic malysza aby skonczyc z ta konowalska patologia wreszcie
Skoro kominiarz moze zadac 300zl za obejrzenie komina to lekarz tez. Wy serio myslicie ze lekarze beda robic za srednią krajową xddddd