Wpis z mikrobloga

@mirko_efekt: Ja bym się tu na wstępie nie p-----------ł, naprawdę nie brakuje lokali serwujących "pizzę", na których można by wieszać psy za to co oferują. Oczywiście w opozycji do tego jest pogląd "jak to komuś smakuje, co nie ma się co czepiać", a że Polacy lubią żreć g---o, to się nie ma co potem dziwić.
  • Odpowiedz
@Iudex: tu masz racje, tylko w opozycji do opozycji stoji wychwalanie pod niebiosa np vaffanapoli, gdzie pomijajac juz sam smak, typ pizzy i gusta, knajpa ma mocno srednie podejscie do klienta.
Rozumiem ze ktos, kto na fali wpisow wszelakich musi byc w danej miejscowce, bo tak wypada i na insta jest co wrzucic zniesie wszystko. Ale ocena za cos wiecej poza przyslowiowym "pizza urywa dupe 10/10" by sie przydalo
  • Odpowiedz
@Iudex: @mirko_efekt: pisalem jakos ostatnio na mirko.
Do pizzy sie nie czepiam bo to kwestia gustu i przywyczajenia, ja wole troche bardziej zwarta i troche twardsze ciasto. Bo dostalem taka ktorej nie dalo sie jesc rekoma, bo wszystko splywalo, wciagalem jak ostatnia melepeta przesuwajac z talerza prosto do ust.
No i smakowo mi nie podeszla, probowalem dwoch, wiem ze to nie amerykanska pizza, koneserem pizz rowniez nie jestem, ale po prostu mi nie smakowalo. Juz bardziej podeszla mi pizza w ogniu na pomorskiej.

Czepialem sie do tego, ze na zamowieniu 2x pizza, gnocchi i spaghetti (4 osoby) wjechalo gnocchi po paru minutach spaghetti, po kolejnych kilku pizze. No tak srednio bym powiedzial, ale ok sobota
  • Odpowiedz
@Iudex: No w Vaffa mają strasznie c-----a obsługe a bywam często. Kelnerzy udają, że cie nie widzą, nigdy nie wiem czy czekać aż podejdzie z kartą czy z---------ć na bar brać samemu. No i zawsze muszę iść. Ostatnio nam się śpieszyło delikatnie więc kartę po 10 minutach czekania wziąłem sam a potem czekaliśmy kolejne 25 minut aż kelner podejdzie. Podszedł tylko dlatego, że go zawołaliśmy mimo że siedziałem na dworze
  • Odpowiedz