W latach 80 w mojej okolicy był napad na sklep. Bandyci zwinęli towar i odjechali żukiem, który nie chciał zapalić, więc go pchali- przynajmniej tak ustaliła milicja. Niestety ślady się urwały, a w okolicy nikt nie miał żuka więc był problem ze znalezieniem podejrzanych.
źródło: comment_I24jZSksfj2SRJC8bwiBSyXQdwTaH024.jpg
Pobierz