No ale rozumiem, że to takie "dodatkowe". To jednocześnie duże i małe pieniądze, za małe żeby coś sensownego z nimi zrobić. U mnie leżą na różne wyjazdy, choć już zdecydowanie za długo zalegają. Racjonalnie powinienem to wrzucić w jakąś lokatę, cokolwiek bezpiecznego, żeby chociaż trochę pracowało. A nie zrobiłem tego głównie ze względu na opór przed wymianą, że na samej zamianie na złotówki
No ale rozumiem, że to takie "dodatkowe". To jednocześnie duże i małe pieniądze, za małe żeby coś sensownego z nimi zrobić. U mnie leżą na różne wyjazdy, choć już zdecydowanie za długo zalegają. Racjonalnie powinienem to wrzucić w jakąś lokatę, cokolwiek bezpiecznego, żeby chociaż trochę pracowało. A nie zrobiłem tego głównie ze względu na opór przed wymianą, że na samej zamianie na złotówki