Wpis z mikrobloga

@Sekul: Jak mnie denerwuje to pogardzanie lokalnymi dialektami bądź słownictwem (nie piszę do OPa). W całej Europie są państwa, gdzie jednemu z krajan może być nawet ciężko się dogadać z innym, pełno różnych smaczków kulturowych, ciekawe gwary, łączenia się i przenikanie różnych języków. A jak w naszym języku coś się pojawi ciekawego, to od razu na wykopie komentarze:

mów po polsku xD

co to ma znaczyć HAHAHAH

spieprzaj do niemiec
  • Odpowiedz
pętlę to można sobie na szyję zarzucić. Krańcówka to jedyna prawilna nazwa ( ͡º ͜ʖ͡º)


@BrakKontaNaFejsie:

na pętli autobusy zawracają a na krańcówce dojeżdżają do końca i już nie wracają dlatego komunikacja publiczna w Łodzi jest na tym samym poziomie co w średniowieczu
  • Odpowiedz
@Sekul: Pamiętam jak w podbazie napisałam na wypracowaniu "krańcówka" i to było niby potocznie i źle i zostało poprawione na "pętla" ( ͡° ʖ̯ ͡°)
  • Odpowiedz
@Sekul: myślałem, że to jedna z dziwniejszych rzeczy jak się tam przeniosłem. Potem z Łodzi, miasta kwartałów kamienic i bram, trafiłem do Wrocławia, gdzie okazało się, że ludzie "brama" mówią na klatkę schodową.
  • Odpowiedz
@Sekul: widzę, że poza Łodzią to galancie frajerów. Zamiast po ludzku schodzić na krańcówce (no bo przecież na krańcu jest to jak ma się nazywać), to gadają o jakichś pętlach jak samobójcy. Migawek nie mają to bilety jak frajerzy kupują, angielki nigdy nie jedli, brechy w ręku nie mieli... po prosty frajerzy no. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz