Wpis z mikrobloga

@Wykopaliskasz: na marginesie, jeśli testy DNA robione są prywatnie w prywatnych firmach, a nie sądownie, wyniki częściej wychodzą błędne, niż prawdziwe, taka jest jakość prywatnych.
Tak że powodzenia, testy wrzuciłyby jeszcze więcej kupy w wentylator.
@spere: Jestem ciekaw, co by wyszło w opisywanej sytuacji. Zdaje mi się, że wyszłoby jakieś podobieństwo, ale zbyt mało wspólnych alleli na ojcostwo. Czyli że ktoś z rodziny zapłodnił, ale nie konkretnie mąż. Podejrzenia padłoby wtedy na brata albo na ojca. Właśnie się zastanawiam, czy by było wiadomo, na kogo to podejrzenie kierować. A może nie widać byłoby żadnej nieprawidłowości i gościu myślałby, że jest tym prawdziwym ojcem.

W rzetelność badań