Wpis z mikrobloga

  • 33
Gdzieś kiedyś wyczytałem, że "baby on board" ma służyć głównie jako informacja dla służb ratunkowych. Nie wiem ile w tym prawdy, ale i tak trochę go zmieniło mój pogląd na te naklejki.
@dziabarakus
  • Odpowiedz
Po prostu ktoś ostrożniej jedzie jak wie że dziecko jest w samochodzie obok, coś ciężko wam idzie myślenie
  • Odpowiedz
@Aokx: a to jak w samochodzie obok nie ma dziecka to można jechać mniej ostrożnie?
jak w samochodzie nie ma dziecka to jest ktoś dorosły, on też chce żyć
zawsze powinno się jeździć ostrożnie
  • Odpowiedz
@Aokx: w ogóle co to ma do tematu związanego z dziećmi w samochodzie?
niezależnie od tego kto jest w innym samochodzie trzeba jechać ostrożnie
stąd obrazek z napisem "UWAGA!!! dziecko w aucie!!! A, to nie jebnę..."
to co, wcześniej można jebnąć, można być nieostrożnym, bo w aucie nie ma dziecka?
jechałem sobie hehe specjalnie nieostrożnie, ale zobaczyłem naklejkę i się opamiętałem
zero logiki
  • Odpowiedz
@interface: zawsze mnie r---------a jak widzę z------------y samochód, który mija inne na centymetry, oczywiście bez kierunkowskazów, rusza i hamuje niemalże z piskiem opon a na tylnej szybie ma "uwaga dziecko".
  • Odpowiedz