Wpis z mikrobloga

@terwer358: np w smyku
@NecroGie: dokładnie to, ja wracając ze szpitala po raz pierwszy jechałem tak wolno (polskie dziury), ze świadomością że ludzie mogą się wkurzać i na drugi dzień popędziłem zakupić w/w naklejkę. Ale czytając powyższe wypowiedzi nie wiem czy wiele osób zrozumie taką naklejkę :P
  • Odpowiedz
Ja to widzę też tak, że nie parkuję koło samochodu który ma taką przyczepkę, bo w końcu będzie chciał szerzej otworzyć drzwi, żeby wsadzić dziecko, lub jak większe dziecko to też samo może przypadkiem szerzej chcieć je otworzyć, i wgniotka gotowa...
  • Odpowiedz
@gendzer Można dziecko przewozić na przednim siedzeniu. Specjalnie z tego powodu każde auto ma opcję wyłączenia poduszki pasażera. Fotelik nie utrudnia ruchów a chroni podczas wypadku.
  • Odpowiedz
@Qontrol:

Ale informuje że w samochodzie siedzi dziecko i macie zachować ostrożność i odstęp bo wszystko może się zdarzyć.


O kurdens. To ja mam dodatkowo zachować ostrożność, bo jakaś Pani albo Pan nie potrafi zapanować nad swoim dzieckiem? Are you fucking kidding me?

Pięknie taką nalepkę podsumował G.Carlin.
  • Odpowiedz
  • 11
@Qontrol

Dzieciak może w każdej chwili pociągnąć za ręczny. Zacząć się rzucać. Złapać za kierownicą.


Dziecko wozi się przypięte, w foteliku. Wtedy nie będzie ciągnął za ręczny, ani się rzucał.
  • Odpowiedz
@dog_meat
Nie jest ekspertem, ale wydaje mi się, że ratując dziecko chyba trzeba być jakoś przygotowanym(może jakiś inny, specjalistyczny sprzęt itd. a każda sekunda jest "platynowa").
Nie mówię już, że taki był zamiar (ktoś wyżej wrzucił historię tego znaku), ale uważam, że może to być pomocne dla służb.
Takie małe coś na wzór "kopert życia".
  • Odpowiedz
@Danieru: to właśnie jak napisałem wyżej, prędzej ratownik zobaczy fotelik niż naklejkę (tym bardziej że naklejka może być odziedziczona po poprzednim właścicielu)
  • Odpowiedz