Wpis z mikrobloga

@oleks:
Dlatego trzeba się rozglądać.
Po za tym idąc na pasach jak święte krowy się zachowywały.
Myślenie niektórych:
Nic nie jedzie z prawej z lewej w odległości 100m. zamykam oczy i przechodzę, nic na pasach nie może mi się stać.
  • Odpowiedz
@Oskarek89: mi kiedyś matka koleżanki przejechała po stopach na przejściu dla pieszych. W sumie to nic się nie stało, bo miałem 13 lat, więc nosiłem jakieś gumowate adidasy, które wszystko zamortyzowały. Do tego trochę #logikarozowychpaskow, bo idiotka pojechała dalej nie sprawdzając czy mi się nic nie stało, a wiem, że zauważyłem bo koleżanka z klasy jeszcze na mnie nakrzyczała potem xD (#logikarozowychpaskow x 2)

Ale
  • Odpowiedz
@unknown_stranger: Nie chcę brzmieć, jakby nie było winy kierowcy, bo leciał całkiem nieźle i zdecydowanie nie dostosował prędkości do warunków, ale deszcz, kiepska widoczność i w pytę śliska nawierzchnia zrobiły swoje. Zwróćcie uwagę, że dał po heblach dość wcześnie, a ostatnie kilka metrów był już na małej prędkości - stąd takie małe obrażenia.
Kierowca po dokonaniu głupiej decyzji i jechaniu tak szybko, nie miał już wiele do powiedzenia - za
  • Odpowiedz
@Oskarek89: @unknown_stranger: @Perfidny: @damian_co_dalej: @TymRazemNieBedeBordo:
ale zwróćcie uwagę że padał deszcz (widać na kałużach), nigdy nie jeździliście w nocy w deszczu? Przecież wtedy nie wszystko widać doskonale. Kierowca zatrzymał się kilka metrów za przejściem, więc hamował, nie wpadł w te dziewczyny na pełnej k----e. Fakt, jego wina bo potrącenie na pasach, ale żeby włazić na przejście bez rozglądania się to też niezbyt
  • Odpowiedz