Fabryki dyplomów online. Uczelnie balansują na granicy prawa

Dzięki luce w przepisach o szkolnictwie wyższym, w Polsce legalnie działają firmy masowo sprzedające świadectwa studiów podyplomowych. Proceder ten pozwala uzyskać cenne uprawnienia zawodowe w kilka dni, bez uczestnictwa w zajęciach, co stawia pod znakiem zapytania jakość kształcenia kadr.

- #
- #
- #
- #
- #
- #
- 100
- Odpowiedz




Komentarze (100)
najlepsze
@yetix: jakiCHś
Sporo zachodnich uczelni na podobny poziom. Problem jest taki, że tam mają kilka naprawdę ekstra uczelni a u nas takich nie ma. Może pojedyncze wydziały
Do tego durne pisanie sztucznej pracy, która nic nie wnosi (i której pisania nawet nie uczą w trakcie studiów). Na to można dodać niektórych prof/dr którzy wyżej sndm, a zaliczenie zależy od ich widzimisię a nie faktycznej wiedzy. No i ogólnie słaby poziom polskich uczelni, plus przestarzały model kształcenia
@GoldenJanusz: poproszę o ustawę regulującą wybrany kierunek studiów. Zacznijmy od zarządzania i marketingu.
źródło: am410u
Pobierz@Czesterek: Opowiadałem 2 razy tyle ile mogłem i chciałem. Jeszcze ze starego multi. Czasem coś wspomnę żeby uczulić na problem a nie budować podwaliny pod AMA i bordo. Większość osób to nazwie bajkopisarstwem. Dla atencji kilku którzy nie nazwą szkoda mi do tego wracać w bardziej szczegółowy sposó. Mówimy o ludziach którzy rozgrywają konkursy przy ministerswie, biorą miliony z RPO.. Powiedzieć cos za dużo i
@krulkartonu: niestety, tu też można się naciąć. Ostatnią podyplomówkę robiłem na "czołowej" trzyliterowej krakowskiej uczelni technicznej. I ot wyszli z założenia, że program studiów jest tylko do dokumentów i prezentacji na stronie internetowej, a w praktyce go nie realizowano. Okazało się, że byłem jedynym niezadowolonym z tej sytuacji (reszta słuchaczy najwidoczniej była zachwycona, że nie zrealizowano najbardziej przydatnych zagadnień i laboratoriów