Wpis z mikrobloga

@Stitch: jeszcze zanim rozstałem się z moim różowym to często zamiast kolejnego filmu wybieralismy animacje właśnie. Jakoś bardziej mnie wciągają i maja więcej wartosciowego przekazu
  • Odpowiedz
@Stitch: dokładnie. Świetną sprawą jest to, że będąc dorosłym czlowiekiem, inaczej patrzy się na rzeczy pokazane w animacji i dlatego animacje > filmy
  • Odpowiedz
@Stitch:
@Wyrewolwerowanyrewolwer:
zgodzę się. Takie same wnioski wyciągnąłem. Filmy wydają mi się bardzo oklepane, często jest tak, że po 15 minutach masz zarys całego scenariusza i jesteś w stanie przewidzieć co się stanie. Animacje nie mają jednak ograniczeń
  • Odpowiedz