Mój dziadek i brat dziadka wyplatali takie rzeczy, od "beczek", po wielkie kosze na pościel aż po małe koszyki na święconkę, kiedyś zawodowo (dziadek zaczął pracować w 1918, jak miał 9 lat), a potem już dla rodziny. Nauczył mnie tego i tak teraz się zastanawiam ile osób jeszcze to potrafi, wie, jak wygotować wiklinę, obrać, przeciągnąć, zanim zacznie się robić... w sumie ciekawe doświadczenie
@rafal2050: całkiem sporo. Są całe regiony w Polsce, gdzie sporo osób sie tym zajmuje. Taka wiedza kiedyś chyba była powszechna jak ktos mieszkał na wsi. Mój pradziadek się tym nie zajmował, ale wiedział i sam robił sobie koszyki, drabiny, kosiska do kosy, którą umiał klepać, trzonki do młotka itd. Prababka miała kołowrotek, ale nie wiem czy obrabiała len, czy wełnę. Zawsze fascynowały mnie ich narzędzia :)
@apeee: to samo babcia i dziadek ze wschodu Polski. To była dla nich wiedza oczywista jak zabicie kury, posługiwanie się sierpem i kosą, czy zbieranie grzybów.
Wszystkim z lubelszczyzny a także innym okazjonalnie podróżujących trasą z lublina do lubartowa,polecam zajechać i kupić coś z wyrobów pana od który tam od lat sprzedaje swoje rękodzieła :) Od zawsze stał w tym dołku w ciecierzynie,teraz gdy budują ekspresówke przeniósł się na jedną z posesji zaraz za miejscem gdzie niegdyś stał fotoradar.Okoliczni napewno będa wiedzieć o kogo chodzi :)
Komentarze (38)
najlepsze
źródło: image
PobierzxD
... KARTON ....
ja też i przez chwilę myślałem, że chodzi o disco-polo ( ͡° ͜ʖ ͡°)