@msichal: Bardzo często. I tak, wózki często chyboczą, mają zablokowane kółka lub kwiczą jak świnia. I co z tego? Przedstaw mi cały ciąg logiczny tego obrazka, a nie rzucasz krótkimi hasełkami ;d
@jakubito: Z tego co ja rozumiem, to nie ma jakiegoś super głębokiego sensu, a jedynie taki, że wózki ciągle są głupio konstruowane, mimo że tyle lat są w użyciu.
Swoją drogą, ciągle nie mam pojęcia skąd na tych kółkach biorą się nawinięte sznurki. Nawet jakbym chciał to nie potrafiłbym takiego sznurka w sklepie znaleźć.
@msichal: mam sposób, biorę tylko ten koszyk "noszony". Mieści się mniej więcej tyle, ile do plecaka z którym uczęszczam na zakupy. Odkąd człowiek w pojedynkę na emigracji taki system jest okej. Ale jak rodzina 4-osobowa to faktycznie problem z tymi sznurkami, poblokowanymi kółkami i całym tym szajsem. ;)
@system_shock: Ja też biorę tylko jeden koszyk z powodu pojemności plecaka, ale często jeżdżę z nim małym wózkiem, bo np. jestem zmęczony albo nie mam ochoty targać kilku napojów w normalnym koszyku.
źródło: comment_VwCKBmD30crHFzb9kVpr3QDxsrzds5jI.jpg
PobierzSwoją drogą, ciągle nie mam pojęcia skąd na tych kółkach biorą się nawinięte sznurki. Nawet jakbym chciał to nie potrafiłbym takiego sznurka w sklepie znaleźć.
Ale jak rodzina 4-osobowa to faktycznie problem z tymi sznurkami, poblokowanymi kółkami i całym tym szajsem. ;)
@msichal: Odpowiedź jest prosta: wszystkie sznurki na bieżąco nawijają się na kółka.