Wpis z mikrobloga

@semperfidelis: Może masz rację. Przecież Michnik w latach 70-tych sobie jeździł po Europie i poznawał ludzi z antykomunistycznej emigracji. Towarzyszyła mu legenda opozycjonisty-playboya, który sypia z żoną komunistycznego ministra i wodzi SB-eków za nos. Może on był tylko tak legendowany, aby zdobyć zaufanie emigracji i krajowej opozycji, jednocześnie infiltrując te środowiska?
  • Odpowiedz