Wpis z mikrobloga

@Kapitalis: wśród libków tacy fajni ludzie jak Clint Eastwood, Bruce Willis, Jonathan Davis z Korna, David Draiman z Disturbed, David Lynch, Gene Simmons z KISS, Kurt Russell, Keanu Reeves czy Gary Oldman. Not bad ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@Kapitalis: deklarują się jako libki. Może to paleolibertarianie? Clint Eastwood ma w sobie sporo takiego konserwatywnego podejścia, ale mówi, że jest libertarianinem.
  • Odpowiedz
@Kapitalis: no nie oczekujmy w 100% libkowego podejścia od gwiazd. Libki bardziej cenią wolność gospodarczą jako priorytet, a później wolność osobistą, stąd wielu kieruje swoje sympatie do Republikanów, pomimo ich konserwy obyczajowej. Tea Party to margines niestety.
  • Odpowiedz
@Kapitalis: toć Cruz to koliber. Ale to, że może zyskiwać poparcie libków, wynika z faktu, że nie mają innej alternatywny, Paul poległ, Rubio to trochę wydmuszka.
  • Odpowiedz
  • 2
@Erhard: Są więc wolnościowcami, ale nie libertarianami. Często mogą bardziej zaszkodzić niż pomóc bo uwolniona gospodarka zachowująca całą resztę państwowości sprawia, że rząd i państwo stają się silniejsze.
  • Odpowiedz
@Kapitalis: tu się zgadzam, choć nie uważam, żeby byli aż takim zagrożeniem dla wolności obyczajowej i osobistej :P
Tak czy siak, miło mieć swiadomość, że część gwiazd muzyki i kina potrafi nie iść z większością, która bezgranicznie popiera Demokratów i ich recepty na gospodarkę.
  • Odpowiedz