Aktywne Wpisy

josedra52 +1588


PachneImbirem +60
Daję znać, że żyję. ☺️
Pierwszą dawkę ozempic przyjęłam 10 stycznia i było to 0,5 mg, które totalnie zmiotło mnie z planszy. Drugą dawką było już 0.25 mg, które brałam przez cztery tygodnie. Aktualnie przeszłam na 0,5 i jest całkiem spoko. Czuję się dobrze, nie męczy mnie już zgaga, nie mam mdłości. Niechęć do jedzenia utrzymuje się nadal, zdecydowanie nie jestem w stanie jeść tak, jak jadłam wcześniej.
Od 10 stycznia do 11 lutego
Pierwszą dawkę ozempic przyjęłam 10 stycznia i było to 0,5 mg, które totalnie zmiotło mnie z planszy. Drugą dawką było już 0.25 mg, które brałam przez cztery tygodnie. Aktualnie przeszłam na 0,5 i jest całkiem spoko. Czuję się dobrze, nie męczy mnie już zgaga, nie mam mdłości. Niechęć do jedzenia utrzymuje się nadal, zdecydowanie nie jestem w stanie jeść tak, jak jadłam wcześniej.
Od 10 stycznia do 11 lutego




źródło: comment_EBBU73AqyabOHgGnu0LQtysCMvUa8BNU.jpg
Pobierz@Kat_rzeznikow: ale na takich się tu kreujecie :P
@to_jest_chyba_kurcze_zart: Jak nie? Ja bym wolała być ekstrawertykiem. Bo oni się nakręcają wśród ludzi a mnie kontakt z większą grupą zwyczajnie męczy. I niby nie chcesz żeby ktoś pomyślał sobie że go nie lubisz więc się starasz ale po jakimś czasie myślisz tylko o tym, że mógłby już sobie pójść.
Prawda jest taka że introwersja i ekstrawersja to są dwa różne końce kontinuum (tak jak magnes ma + i -) Więc jeśli ktoś jest typowym ekstrawertykiem albo typowym introwertykiem to jest to już patologia.
Zdrowe to mieścić się (bodajże) w tych 2 odchyleniach standardowych od normy.
Introwertyk wychodzi, ze znajomymi itd.
Ale bardziej męczą go takie spotkania niż innych wypoczywa mu się najlepiej w samotności.
Ale nie znaczy, że nie lubi takich spotkań
I nie znaczy, że jest s---------ą :P
źródło: comment_IUxzdZvEcUA9xXQBvBXsOFKs60OJNCtU.jpg
Pobierz