Wpis z mikrobloga

@TheSjz3: On ma rację. Tylko po co do gadki wprowadza tych katolików? Byłby całkiem spoko, gdyby był tylko wolnorynkowy, antykomuszy - bez tego zajoba religijnego.
  • Odpowiedz
@bh933901: mówisz do mnie jak do lewaka :) Nie mówię, że państwowe jest lepsze, ale da się zrobić dobrze w tej postaci jaką masz. A niestety oddanie kasy i głosu ludziom w sprawie kultury (nie w innych, bo tam ludzie powinni mieć kasę i decyzję całkowicie wolną) jest według mnie niebezpieczne o tyle, że komercyjnie to powstało 50 shades of gray.
  • Odpowiedz
@bh933901: Nie o to chodzi że ja bym nie chciał żeby to istniało. Ekstrapolujesz. Chodzi mi o to by to nie powstawało za moje pieniądze. Akurat państwo będące strażnikiem kultury to jeszcze bym zrozumiał, ale nie w postaci cenzora i jedynego słusznego autora a raczej kuratora, który z naszych wspólnych pieniędzy dofinansowywałby (UCZCIWIE) dobra kultury o ważnej i obiektywnie wartościowej treści. Tylko, ze fakt, pewnie to bajdurzenie, bo tego nie
  • Odpowiedz
@bh933901: Zgadzam się z @tony_soprano W przypadku czystego kapitalizmu kultura będzie nastawiona tylko na zysk (jak wszystko), który zapewnić może jedynie szerokie grono odbiorców, im szersze tym lepiej. Kasa, która obecnie jest przeznaczana na np. muzykę poważną trafi do twórców disco polo, Wiśniewskiego, Dody itd. Już nie wspomnę o dostępie do sztuki wyższej w małych miastach i wsiach.
  • Odpowiedz
@nnogi: zgoda. Ale obawiam się właśnie tego, że czekałoby nas 10 lat kulturalnej recesji zanim po zniesieniu mecenatu państwowego mecenat prywatny byłby wystarczający. Czemu by nie koegzystować? Te dwa byty równolegle mogą istnieć i na to jeszcze podatek mogę płacić. Chciałbym jednak kompetentnych mecenasów.
  • Odpowiedz