Hej. Mam prawo jazdy od paru miesięcy udało się szczęśliwie zdobyć te wymarzone uprawnienie. Mogę ten rok w sumie podsumować nawet w porządku - udało mi się osiągnąć mój główny cel. Wracając z pracy po 10h padałem twarzą na podłogę (dosłownie) ucząc się przepisy ruchu drogowego, jeżdżąc itd., pełno stresu. Ah, cieszę się że to już za mną. :3
Odkąd zostałem kierowcą (wiadomo raczkuje w tym temacie), to sama jazda nie nie jest
@deniszer: jeżeli mógłbym jeszcze raz zaczynać (10 lat za kółkiem i ~300k km here). Kup sobie jakies w miarę sprawne miejskie wozidełko (mam sentyment do Fiata Punto - tanie części i w miare bezawaryjny) i pojeździj sobie przez ~10k km(zjamie ci to epwnie ok. rok) żeby sie otrzaskać jak sie jeździ "samemu" - be zinstruktora i ojca/matki. A - i bierz poprawke na rady rodziców w zakresie motoryzacji. Po tych