Umieszczanie drużyn pośród indywidualnych sportowców jest jakąś pomyłką gali mistrzów sportu. Przecież to podejście jednych dyskredytuje, a innych faworyzuje.
Np. Rober Lewandowski, który w polskim sporcie nie ma szans na znaczące sukcesy dostał nominację indywidualną, a Justyna Święty-Ersetic która błyszczała na IO w Tokio o swoją szansę musi się starać wspólnie z kolegami z drużyn.
Np. Rober Lewandowski, który w polskim sporcie nie ma szans na znaczące sukcesy dostał nominację indywidualną, a Justyna Święty-Ersetic która błyszczała na IO w Tokio o swoją szansę musi się starać wspólnie z kolegami z drużyn.


























