Sprawa przypomina mi zaginięcie sprzed dekady. I też był tam wątek przynależności do Świadków Jehowy, co bardzo ciekawe.
Pani Joanna nie odnalazła się do tej pory.
https://www.se.pl/warszawa/asia-miala-tylko-pojsc-kupic-buty-do-domu-juz-nie-wrocila-poszukiwania-kobiety-trwaja-od-ponad-osmiu-lat-aa-GqGs-sLcp-NUiS.html























Hipotetycznie: A co jeśli sama chciała zniknąć? Jak już ją znajdą to będzie musiała pokrywać koszty poszukiwań?