Na wolnym rynku klient decyduje o popycie i wpływa na sprzedającego. Są trzy możliwości:
1. Jakiś produkt cię nie interesuje i masz neutralny stosunek do niego.
2. Jakiś produkt cię oburza, usługa jest do bani. Przykłady:
- Idziesz do restauracji i znajdujesz w daniu chrabąszcza, więc każdemu znajomemu o tym opowiadasz i piszesz też opinię w google maps, żeby nikt tam nie chodził.
- Youtube spamuje jakimiś gównianymi reklamami i zmusza do zakupu konta premium, żeby
1. Jakiś produkt cię nie interesuje i masz neutralny stosunek do niego.
2. Jakiś produkt cię oburza, usługa jest do bani. Przykłady:
- Idziesz do restauracji i znajdujesz w daniu chrabąszcza, więc każdemu znajomemu o tym opowiadasz i piszesz też opinię w google maps, żeby nikt tam nie chodził.
- Youtube spamuje jakimiś gównianymi reklamami i zmusza do zakupu konta premium, żeby




























Bo wiecie, kuc jest za wolnym rynkiem, póki jest mu to wygodne, ale niech tylko prywatna korporacja zacznie wykorzystywać swoją pozycję monopolisty na rynku (czyli coś, do czego ich ukochany kapitalizm dąży) to już budzi się w nich duch Marksa i Engelsa.
#neuropa #4konserwy #konfederacja
k