@ropppson: Naturalnie picie z tłustą zakąską i aplikowanie sobie słodkich syropów i witaminy c przed snem wspomaga, ale i tak nic nie zmienia tego, że kac jest z wiekiem coraz cięższy.
#anonimowemirkowyznania Mirki jest ktos z was #bi? Sam jestem, chociaz nie w ksiazkowym tego słowa znaczeniu - faceci pociągaja mnie tylko fizycznie (raczej na zasadzie dominacji) bez zadnych aspektów uczuciowych (pocałunków, pieszczot itp). Wkurza mnie troche wrzucanie facetów #bi do jednego worka z #kryptogej #gej, kocham swoja dziewczyne (nie wstydze sie tez swoich preferencji) jednak maratonu rozmów jaki musialem przejsc
**pierd_miłosza**: @Asterling: bullshit. Dawniej korzystanie z prostytucji było dużo bardziej powszechne niż teraz (np. w międzywojniu większość warszawskich studentów regularnie korzystało z ich usług), a dodatkowo nie pociągało za sobą negatywnych komentarzy. Dawniej prostytutki to były w dużej mierze kobiety z klasą, a teraz większość tego zawodu to karyny po zawodówach i inne andżeliki. Zła prasa najstarszego zawodu świata to dzieło feministycznej propagandy ostatnich kilku lat. Feministki chcą byś płaszczył
Nie wiem czemu, ale strasznie nie lubię anime. Nie chcę tam się czepiać ani nic, każdy lubi to co lubi, ale dziwi mnie, że zjawisko to zawsze mnie tak odrzucało. Mam 33 lata i nigdy w swoim życiu nie lubiłem anime. Mimo, że pamiętam gdy byłem nastolatkiem byli tacy wśród mnie którzy oglądali "Czarodziejkę z księżyca". Już wtedy tego nie rozumiałem. Kilka razy nawet próbowałem to oglądać w nadziei, że może coś
Anon: niby chcesz przyjaciół z z drugiej strony "nie chce mi się zyć dla kogoś" twój związek wygląda na związek na siłę, jakbyś poznał właściwą osobę to być nie miał takich wątpliwości ogólnożyciowych, ale ci sie nie chce nic zmieniać, powodzenia wam życzę na nastepne 40 lat, będzie u was wesoło i radośnie ;-0 "tee Zocha podaj mi pilota"
To jest anonimowy komentarz. Zaakceptował: Asterling
OP: Wszyscy odpowiadający macie rację. Nie jestem nikim wyjątkowym i jestem co najwyżej przeciętny, ale z tym to już dawno się pogodziłem. Jeśli chodzi o związki to myślę, że nie wychodzi mi dlatego, że jestem dość dziwny jeśli chodzi o uczucia np. nie potrafię się martwić. Jestem bardzo mocno przekonany że nie ma różowego z którym byłbym szczęśliwy. Mam więc nadzieję że znajdę szczęście gdzieś indziej nie w związku.
byłem i w uk 5 year's. i tam tak samo. ale musiałem zmienić otoczenie ;)
@CHI77OUT: trzeba było zrobić traveling się do innej neighbourhood, żeby nie być bardzo stressed. Później mogłeś buynąć dictionary żeby checknąć jak się usinguje apostrof.