Naprzeciwko mnie mieszka upośledzony ojciec, z synem Szymonem, tez upośledzony. Ich matka przestała jeździć na rowerze na stwardnienie rozsiane. Na pozór są grzeczni, ale czasami jak stary popije robio we dwóch inbe w domu. Ojciec sie drze 'Żymooon dawaj lokomołszyn' i puszczają loco-motion kylie minogue, o-----------c jakieś dzikie tańce przy tym w pokoju. Zawsze mam beke bo wszystko widac przez ich okno, a drą się przy tym jak p--------i. Kiedyś nawet dresy
Wyrewolwerowanyrewolwer - Naprzeciwko mnie mieszka upośledzony ojciec, z synem Szymon...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 2
Kiedyś sie cieszyłem jak przychodziła wypłata. Teraz jak dostanę powiadomienie to niby sie ciesze, ale przez 3min. (,) #wyznania #pracbaza
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

wiecie jak uratować święta? trzeba zrobić podobne, w tym samym terminie, sztuczne, polegające na tym samym, wtedy mogliby wszyscy świętować, większość religi w grudniu pości, a finałem są spotkania w rodzinnym gronie i podarunki, grudzień to dobry czas #ateizm #religie #swieta #wyznania
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Killerów 2-dwóch nabiera dopiero sensu jak jestem przed trzydziestką i jeszcze jak zna się hiszpański XDD

KOCHAM CZARKA PAZURE XD

Panie Cezary Pazura, chciałbym panu podać dłoń choć raz w życiu tak przed swoją śmiercią! :C
To moje jedyne marzenie które prawdopodobnie nigdy pewnie się nie spełni. :(
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Nie radzę sobie z życiem i nawet nie mam komu o tym powiedzieć. Nie potrafię budować relacji z ludźmi, nawet w zwykłym small talku w pracy czuję się jak upośledzony, jako ktoś niechciany, ale z musu tolerowany. Ludzie wokół wciąż ode mnie czegoś wymagają, ja sam muszę postępować z pewnymi społecznymi konwenansami, wszystko to mnie już powoli męczy. Bo w zasadzie dlaczego mam postępować tak jak inni mi wskażą/doradzą?
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: A zastanawiałeś się kiedyś co daje Ci satysfakcję? Co sprawia, że jesteś szczęśliwy lub co mogłoby to sprawić?

Może jest coś co zawsze chciałeś robić i gdy sytuacja z wirusem się unormuje warto spróbować zmienić środowisko, może poszukać innej pracy. Piszą o small talkach chodziło Ci o to, że czujesz, że Ci nie idą i ludzie nie lubią z tobą rozmawiać, czy sam za nimi nie przepadasz?

Nie napisałeś
  • Odpowiedz
OP: @MG78: mam 28 lat. Lubię np śpiewać (choć nie mam wykształcenia muzycznego), robię to hobbystycznie. Kilka razy zapisywałem się na jakieś warsztaty, ale zawsze czułem się tam wyobcowany. Często ludzie z takich środowisk znają się wcześniej, trudno wejść do grupy, zwłaszcza mnie pozbawionemu pewnych umiejętności towarzyskich. Nie czułem się pewnie w takim środowisku. Lubię też chodzić po górach, ale nie mam z kim, do tej pory czasami wyjeżdżałem
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Hej,

Jestem z dziewczyna 7 lat, oboje ok 26 lvl.
Nie wiem czy to jest ta jedyna.
Mieszkamy razem ponad 4 lata. Dziewczyna na samym początku co chwila zmieniała pracę i kierunek studiów - szczęśliwie od 2 lat ma stała pracę - w sklepie odzieżowym jako sprzedawca czyli szału nie ma.
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wydaje mi się, że masz prawo oczekiwać, żeby była atrakcyjna - w końcu z jej zadbaną wersją siebie zacząłeś związek. Na Twoim miejscu porozmawiałabym z nią ostatni raz, ostatecznie, i w sposób kulturalny wyjaśniła wszystko to, co tu napisałeś.
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: Więc zacznijmy od tego, że mam wrażenie, że nie kochasz konkretnie jej, a bardziej wygodę jaka idzie za ustabilizowanym związkiem - stworzyłeś sobie poniekąd ciepłe gniazdko, w którym jesteś akceptowany i kochany. Wydaje mi się, że jesteś z nią dla bezpieczeństwa, boisz się, że jak z nią zerwiesz, to trafi Ci się gorzej, że stracisz wszystkie osoby, jakie Cię na ten moment otaczają. Wiem, że grube kobiety nie
  • Odpowiedz
Mam taką fantazję co roku na Dzień Kobiet, że ktoś wręczy mi, uwaga! nie kwiata, nie kupiony prezent, tylko... laurkę. Nie wiem, czy rozumiecie, w czym tkwi odlot, więc uściślam: widzieliście kiedyś dorosłego faceta, który wycina ładnie kształt z papieru? używa kolorowych mazaków? wymyśla spersonalizowany tekst i to RĘCZNIE zapisuje? jakby jeszcze był kwiatek namaziany, to bym chyba oszalała...

#wyznania #dzienkobiet #rozowepaski #prezenty
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Tak się złożyło, że utopiłem wszystkie swoje oszczędności w nieudany wyjazd za granicę. Teraz zostałem bez pracy i w sumie bez niczego ( ͡° ʖ̯ ͡°) Dobrze, że mam chociaż gdzie mieszkać.

Przed wyjazdem wziąłem sobie tel na abonament, pojechałem, wróciłem i nie płaciłem przez 2 miesiące abonamentu. Z reguły jestem jak Lannisterowie - zawsze spłacam swoje długi, chodziłem dorywczo to tu, to tam, żeby dorobić. Przychodzi do
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Przedw wszystkim poszukaj i skontaktuj się z komornikiem. Powiedz jak jest i że niedługo znajdziesz pracę. Na poczet długów sprzedaj coś do lombardu (tylko swojego a nie Twojej rodziny), może właśnie ten telefon to będziesz miał z 600PLN żeby dać komornikowi to już Cie nie będzie ścigał.

A tak to co szukaj roboty już teraz i bierz co jest.

Swoją drogą, dlaczego wyjazd nie wypalił?
  • Odpowiedz