Kto w poniedziałek o 6 rano wyrusza rowerem w 500 km trasę na woodstock?


W 3 dni mam do przejechania odcinek Miasteczko Śląskie - Kostrzyn nad Odrą.

Jakieś propozycje trasy?
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

115 987 - 97 - 100 = 115 790

Kraków - Turbacz (1310 m.n.p.m.) i następnego dnia z powrotem. Ponad 3,3km w pionie.

Świetna wycieczka, jedynie nocowanie pod namiotem nie należało do najwygodniejszych. Jedną drobną usterkę miałem, zgubiłem śrubkę od bagażnika, ale udało się ją zastąpić. Podjazd pod sam Turbacz morderczy, ale z roweru zsiadłem dopiero na 1200m.n.p.m. (pomijając postoje) gdzie podjazd był tak stromy i kamienisty że kilkanaście metrów musiałem rower prowadzić.
TypowyPolskiFaszysta - 115 987 - 97 - 100 = 115 790 



Kraków - Turbacz (1310 m.n.p....

źródło: comment_ilOjsXSBm02iqFerA6g4N5ZreCFJ7mhs.jpg

Pobierz
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@zoniu: kamieni było pełno na wyższym etapie, tylko nie fotografowałem bo byłem skupiony na tym by się nie wywalić :> końcówka serio trudna, i niemały wyczyn przejechać bez zsiadania (bagaż 30-40kg sporo pomagał bo dociskał tylne koło do podłoża, inaczej gdzieniegdzie nie było by szans) Cały czas jechałem czerwonym szlakiem rowerowym, aż pod schronisko.
  • Odpowiedz
@TypowyPolskiFaszysta: Ej, ej, ej. Moze jakas trasa wypokowa nad morze? Ja w tym roku robię na bank Pieniny na weekend, chce na emtebie zaliczyć okolice Limanowej/Gorce, ale wciąż mi jakos mało. Pojechałbym dalej, a samemu troche sie dygam prawdę mówiąc. Krk-Trójmiasto można w dwa-trzy dni zrobić. Jakbyś szukał towarzystwa na trasę, to wołaj :)
  • Odpowiedz
@kidman90: Myślę, że odpowiedni dobór ubioru, szczególnie przy deszczowej pogodzie, kiedy po jakimś czasie wszystko jest po prostu wilgotne. Na postojach zawsze się docieplałem, bo przy dużym wietrze można się szybko wychłodzić, po 10-15 minutach od ponownego startu trzeba coś zdjąć, żeby się z kolei nie zagotować i tak w kółko. No i składanie namiotu i gotowanie z rana po wyjściu z ciepłego śpiwora też nie jest za przyjemne, ale
  • Odpowiedz
@Aureos:

1. W sumie tym razem tylko 2 razy - raz mi się wkręcił patyk w wózek przerzutki i trochę mi się skrzywił, to musiałem nieco skorygować naciąg linek i raz regulowałem hamulec tylny, bo przetarły mi się klocki.

2. Kupiłem ze 4 lata temu Author Reflex za 1400 zł - teraz nówka kosztuje kilka stów więcej. To rower typu Cross bez dodatków, więc musiałem jeszcze dokupić dwa bagażniki i
  • Odpowiedz
1. Ile czasu zajęło Ci przygotowanie kondycyjne do wypadu?


@Trzepaczka: Jeżdżę tak bardziej regularnie od trzech lat, rok temu byłem na mojej pierwszej, nieco krótszej wyprawie. W tym roku przed wyjazdem zrobiłem ok. 2400 km, ale to łącznie z sezonem zimowym. Przed wyjazdem nie czułem się za dobrze przygotowany, bo od początku roku zrobiłem tylko 2 razy dystans dłuższy, niż 100 km, ale dałem radę, nogi nie bolały.

2. Jak z
  • Odpowiedz
@ElCidX: Ale jakie to ma znaczenie? Co innego jak ktoś się normalnie na co dzień udziela na wykopie i nagle walnie wynik z miesiąca, a co innego jak wyjechał na wyprawę. Myślę, że to szczególny przypadek, który można dopuścić.
  • Odpowiedz
@Ficu: Pompka, dętka, skuwacz, trochę wody i parę groszy, jak nie chcesz dzwonić po pomoc rowerową. W razie złamania ramy itp przydaje się komórka :p
  • Odpowiedz
#rower #rowery #wyprawyrowerowe

Czy byle jakim, takim prostym rowerem jest sens ruszać się dalej niż 50 km? Chętnie bym gdzieś pojechał, ale z tego mojego roweru to już prawie nic nie zostało.. :) Dwa koła, kierownica, jeden hamulec i przerzutki, bez dodatków typu amortyzatory czy błotniki,światła.
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Bunis: krzywe koło, hamulce ocierające i zwalniające nawet przy jeździe z górki, pęknięte dwie szprychy - dojechałem z okolic Katowic do Wisły, prawie 100km. Zajobka była, ale ile na końcu radości! Powtórzyłbym to :)
  • Odpowiedz
Na dniach zakładamy ze znajomym bloga o podróżach rowerowych, oczywiście z naszym udziałem. Będo relacje, będo zdjęcia. W wakacje planujemy odwiedzić Szwajcarię. Dodam, że ciśniemy na MTB. :-) Wcześniej jakieś drobne wyprawki bliżej. Zapraszam do obserwowania tagu #rowerujzmorswinem Pierwsza relacja już ponad koniec kwietnia.

Dodatkowo: #rowerujzwykopem #rower #rowerujemy #wyprawyrowerowe #rowery #rowerzysci
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@jestemrowerem: Niestety nic, czym mógłbym się pochwalić... W liceum potrafiłem zrobić 600 km tygodniowo. Teraz... cóż, dość powiedzieć, że rok temu kupiłem rower i z 500 km łącznie przejechałem (choć głównie w górach, w Gorcach). Teraz modernizuję sprzęt, na dniach złożę do kupy i prócz treningu biegowego dojdzie rowerowy.

Odpowiadając na Twoje pytanie: w liceum były to tysiące kilometrów i na ten sezon planuję dokładnie to samo. Najdalsza wycieczka? No
  • Odpowiedz