Miałem dosyć nieprzyjemną, a raczej niebezpieczną sytuację, gdyż rano tuż przed godziną 7, podczas gdy jeszcze spałem zaczęła płonąć bateria telefonu, który leżał tuż przy mojej głowie. Obudził mnie bardzo głośny syk wydobywający się z telefonu, a następnie pojawił się ogień i toksyczny dym, który wypełnił całe pomieszczenie.
Całe szczęście, że większość energii wydobywającej się z telefonu pochłonęła poduszka


























