Do tej pory pamiętam ogromną dawkę cringu i żenady w liceum na religii. Ogólnie historii było sporo, poczynając od uzdrowienia chorego na raka na Ukrainie przez katechetkę, ale wygrywa zdecydowanie zaproszenie gościa.

Gościem tym był niewidomy pan, znajomy naszej katechetki. Spotkanie bardzo fajne, pan całkowicie samodzielny, cieszący się życiem, uśmiechnięty. Rozmawiał z nami, pokazywał jakieś specjalne sprzęty dla niewidomych, szachy dla niewidomych, jak on sobie radzi w życiu, co mu pomaga, etc.
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kptant: Zadziwiające są te historie. Doprawdy zadziwiające! To, co sam na własne oczy widziałem, oraz to, co raptem zasłyszałem od innych, wespół pięknie komponuje portret psychologiczny prowadzących te zajęcia. Czy ktoś mógłby mi wyjaśnić, czemu te lekcje są ekstraktem żenady oraz wszelkiej maści ignorancji z dodatkiem tępej jak but bezmyślności? Ci uczący to jakiś niewątpliwy ewenement. Próżno wśród innych szukać aż takiego deficytu rozumu.
  • Odpowiedz
ale mnie triggeruje jak z kimś pisze i nagle ktoś tej osobie bierze telefon i "sorry osoba x nie może teraz gadać". To jest wgl normalne xD? #kiciochpyta #wtf
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kiedy rodzice od urodzenia wmuszali dietę wegetariańską, ale nagle poczujesz świeże mięsko #wtf #c---------------a
Binnion - Kiedy rodzice od urodzenia wmuszali dietę wegetariańską, ale nagle poczujes...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach