Albo takie adresowanie na liście: „Obywatel (taki to a taki), na lewo od stacji, trzeci dom za wiatrakiem, naprzeciwko cmentarza” jest dobre w jakiemś Parzęczewie, chociaż i tam na pewno wszystkie ulice już dawno mają swoje nazwy.
Zielona „Warszawa” z czerwonym pasem zatrzymała się przy budce „Ruchu”. Młodzi ludzie w beretach zaczęli z niej wynosić brzuchate paczki gazet i tygodników. Przed „Ruchem” natomiast utworzyła się kolejka, stanąłem i ja cierpliwie


